14 lutego 2011 - 5

Alberto Salazar o bieganiu naturalnym

Thumbnail

Alberto Salazar, trener i były zawodnik wypowiada się o ostatnio modnym ‚bieganiu naturalnym’, bieganiu boso, barefoot runningu czy jak to się zwie. Osobiście podzielam jego zdanie, jako odskocznia od zwykłych butów ta metoda na pewno się sprawdza. Sam się o tym już niedługo przekonam, będę testował Pumy Faas 500, które zahaczają o ten modny ostatnio trend.

Pumy dla ‚biegaczy naturalnych’, nad którymi będę się znęcał. Ciekawe jak mają do Nike Free i pozostałych butów konkurencji. Pomimo rozbabranej przepukliny niedługo wracam do lekkich treningów.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Ładne te pumki, nie ma co…nawet te gryzące się kolorki dają radę 🙂

    • Niestety na żywo kolory wypadają słabo, do tego elementy podeszwy są pomalowane więc będą się kruszyć 😉

  • Johnny

    A ja jak zwykle będę marudził:)

    Wydaję mi się, ze ta moda na naturalne bieganie jest złudna. 1-2 kilometry, nie powinny zaszkodzić raz na jakiś czas, ale co by nie było, żyjemy w cywilizowanym świecie i napotykamy na cywilizowane przeszkody (asfalt, krawężniki, bruk, psia kupa itp.). Nie urodziliśmy się (nie jestem rasistą:) ) jako murzynki w afryce i nie chodzimy boso od urodzenia po trawie (tam można trafić na kupę słonia) . Jak tylko stajemy na nogi to wkłada się nam buty, tym samym przyzwyczajając nas do nich. jeśli po 15,20,30 latach zdejmujemy buty, to paradoksalnie jest to „nie naturalne”. Tak przynajmniej ja uważa.
    Lubię biegać boso, ale tylko po plaży, ale piasek daje dużo amortyzacji i można zrobić siłę.

    • Obaj podzielamy zdanie Salazara 🙂

  • pedronazar

    Ja biegam naturalnie po 10-19 km co drugi dzień i prawdę mówiąc to tylko dlatego moge biegać bo biegam tą „metodą”. Kiedyś miałem co 2 m-ce kontuzje stawów skokowych i kolanowych.

    Kwestia przyzwyczajenia i nauczenia – powrotu do natury.