23 października 2013 - 4

Aplikacje dla biegaczy

Thumbnail

Od kilku tygodni pochłaniam to co oferuje sportowcom amatorom mobilna technologia. Postanowiłem nawet sprzedać swój pulsometr Garmin Forerunner 310XT i zastąpić go swoim smartphonem. Nie widzę sensu korzystania ze sprzętu za grubo ponad tysiąc złotych skoro mam w kieszeni urządzenie, które za sprawą darmowej aplikacji (w wersji burżujskiej możemy wydać kilkaście złotych) oferuje te same funkcje. Poniżej opis kilku aplikacji, które każdy biegacz i sportowiec amator powinien mieć w pamięci swojego telefonu.

S Health

O tej aplikacji już pisałem i stale z niej korzystam. Jej największą zaletą jest prostota. Mówi się, że najlepszy aparat fotograficzny to taki, który masz zawsze przy sobie. Najlepsza aplikacja dla osoby trzymającej dietę to taka, która błyskawicznie działa i likwiduje barierę wejścia jaką jest zbytnie skomplikowanie. Polecam ją szczególnie osobom, które lubią proste nieinwazyjne rozwiązania. Oprócz diety mamy dostęp do przejrzystego dziennika treningowego oraz krokomierza. Aplikacja niestety nie jest dla wszystkich. Skorzystają z niej tylko użytkownicy telefonów Samsung. Podsumowując – idealne rozwiązanie na początek przygody z notowaniem aktywności fizycznej i dietetycznej.

FatSecret

Nieco bardziej zaawansowany dziennik żywieniowy z dobrze rozpisanymi makroskładnikami. Polecam go osobom, które przywiązują dużą wagę do diety. W czytelny sposób pokazuje kiedy przekroczyliśmy zakładany prób spożycia np węglowodanów albo ogólnie kalorii przewidzianych na dany dzień. Dzięki czytnikowi kodów kreskowych nie musimy dodawać ręcznie produktów do posiłków. Bardzo mocno ułatwia to tworzenie dokładnych wartości kalorycznych. Wadą aplikacji są reklamy, których nie da się wyłączyć bo nie ma płatnej wersji. Całkowicie bez sensu jest dodanie popularnych restauracji do listy szybkiego wyboru jeśli nie są uzupełnione posiłki jakie można w nich zamówić. Dokładnie opisane są tylko kanapki w McDonald’s… Dużym plusem jest czytelny widget aplikacji widoczny poniżej.

Link do aplikacji FatSecret Google Play.

Widget na pulpit aplikacji FatSecret i S Health. Dostęp przez jeden z ekranów pulpitu bardzo ułatwia dodawanie nowych posiłków i aktywności fizycznych.

Nike+ Running

Nike jest liderem innowacji w sprzęcie biegowym i nie dziwi mnie to, że jest też twórcą pierwszej wirtualnej społeczności biegowej, liczącej ponad 7 milionów członków na całym świecie. Żeby korzystać z aplikacji i serwisu Nike+ Running wystarczy telefon z Androidem lub iOS i możemy mierzyć przebyty dystans, rzucać wyzwania biegowe któremuś z 7 milionów biegaczy z całego świata. Najnowsza wersja aplikacji mobilnej Nike+ Running jest całkowicie niezależna od pastylek wkładanych do butów, opasek na rękę i nawet nie trzeba mieć butów Nike 😉 Wystarczy telefon z Androidem lub iPhone. Aplikacja posiada gotowe plany treningowe, podgląd przebiegniętych tras, możliwość słuchania równocześnie muzyki oraz głosowych powiadomień w trakcie biegu.

Link do aplikacji Nike+ Running w Google Play.

Endomondo

20 milionów użytkowników – imponująca liczba! Co prawda nie każdy kto raz zainstalował aplikację jest jej stałym użytkownikiem ale dobrze oddaje to skalę zjawiska jakim są aplikacje dla sportowców amatorów. Jest bardzo przejrzyście zaprojektowana, biały i zielony użyte w aplikacji pozwalają na bezproblemowy odczyt nawet w biegu. Moim zdaniem najładniejsza z dostępnych aplikacji dla biegaczy. I nie tylko biegaczy. Lista dyscyplin w Endomondo jest imponująca. Podobnie jak Nike+ Running pozwala na słuchanie muzyki i równoczesne otrzymywanie komend głosowych. Z Endomondo najlepiej korzystać w opcji Premium, która rozszerza darmową wersję o całkiem niezłe plany treningowe, archiwum biegów z możliwością ich porównania i analizy. Bardzo dużą zaletą jest mnogość możliwości podzielenia się swoimi treningami za znajomymi w serwisach społecznościowych. Pamiętajcie tylko, żeby ograniczyć widoczność postów publikowanych przez Endomondo tylko do grona osób biegających. Inaczej bardzo szybko zablokują was wszyscy normalni znajomi 😉 Cena 20,99 zł.

Aplikacja Endomondo w Google Play wersja darmowa oraz płatna.

Zombies, Run!

Zwykły trening biegowy zamienia się w grę przygodową i uciekanie przed atakiem zombie. Nie chcę psuć zabawy i za dużo opisywać, to trzeba samemu przetestować. Klimat aplikacji dobrze oddaje film stworzony przez fanów aplikacji. Cena appki to 12 zł. Dostępny jest też plan treningowy na 5 km za 6 zł.

Link do Zombies, Run! w Google Play oraz ich strona www.

Reebok  Fitness Trainer

Last but not least – absolutnie obowiązkowa aplikacja dla każdej osoby, która chce ćwiczyć pod okiem profesjonalnego trenera. Nie jest to aplikacja stricte dla biegaczy tylko nastawiona na ogólny rozwój fizyczny ale to zestawienie nie byłoby kompletne bez niej. Sam w najbliższym chcę zacząć sześciotygodniowy program trenera Reebok. Jeśli potrzebujesz trenera to jest aplikacja dla Ciebie. Nie mówię tutaj o wirtualnym trenerzekompanie ćwiczeń czy komendach głosowych kiedy biegniesz za szybko lub za wolno. Chodzi o prawdziwego trenera z krwi i kości! Z trenerem kontaktujemy się przez telefon. Po prostu w kalendarzu aplikacji zaznaczamy kiedy chcemy porozmawiać z trenerem i o ustalonej godzinie dzwoni do nas, żeby porozmawiać o przebiegu planu treningowego. Możliwa jest też opcja rozmowy na czacie wbudowanym w aplikację. Reebok od pewnego czasu bardzo mocno walczy o pozycję lidera segmentu fitnessowego i trzeba przyznać, że zostawił dzięki tej aplikacji konkurencję w tyle. Do końca 2013 roku każdy użytkownik smartphona może przez sześć tygodni korzystać z darmowej opieki trenera. I to nie byle jakiego bo posiadającego certyfikat Europejskiej Komisji Fitnessu (European Fitness Board). Jeśli ktoś miał styczność z ludźmi tworzącymi Reebok University to nie potrzebuje dodatkowej rekomendacji. Przykładowo – mną opiekuje się trener Robert Czech, którego profil możecie zobaczyć na stronie Reeboka.

Reebok FitnessTrainer App Press Image

Link do aplikacji Reebok FitnessTrainer w Google Play.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • 4blah

    „Pamiętajcie tylko, żeby ograniczyć widoczność postów publikowanych przez Endomondo tylko do grona osób biegających. Inaczej bardzo szybko zablokują was wszyscy normalni znajomi”
    Nie rozumiem tego, może ktoś mi wytłumaczyć?

    • Oczywiście to bardzo proste 🙂 Biegacze mają wspólną cechę z sektami – oni wiedzą prawdę. Reszta ludzkości żyje w nieświadomości. Bieganie jest dla biegowego neofity tym czym dla członka sekty wiara w guru. Dlatego „normalni” ludzie znudzeni codzienną notyfikacją z Nike+ czy Endomondo ukrywają posty od kolegów biegaczy.

      PS: To była lekka ironia. Taka, żeby tekst był lżejszy 😉

  • Radek

    Polecam http://www.sportstracklive.com/?
    Testowałem już wiele innych ale ta ma najwięcej przydatnych dodatków dla bardziej zaawansowanych. Można w niej też dostroić pomiar wysokości do urządzenia. Mówi po polsku po wgraniu dodatku i wiele innych.

  • as

    zazdrość