Kolejny (de)motywator. Tym razem kampania Armaniego z Cristiano Rolando. We wpisie o Davidoff Champion pisałem o walce z BMI. Przez Święta trzymałem dietę i regularnie biegałem. Jestem z siebie dumny, bardzo mało jadłem przez ostatnie kilka dni.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • hankaskakanka

    Nie jestem fanką CR, ale reklama znakomita!

    Gratuluję hartu ducha – jeść mało w Święta to pewne wyzwanie w naszym kręgu kulturowym 🙂

    • Nie było łatwo ale dzielnie walczyłem 🙂 Waga przez Święta nie podskoczyła.

  • Ja ostatnio, czyli przez ostatnie dwa tygodnie roku 2010, bardzo folgowałem sobie w jedzeniu. Ostatecznie jednak przechodzę na ścisłą dietę od dziś – dlatego wczoraj zjadłem większość słodyczy i innych kalorycznych przysmaków zalegających w domu. Na szczęście jakoś udaje mi się zharmonizować dietę z pracą biurową 😀 Mam też postanowienie noworoczne, że dietę będę rekompensował sobie wizytą w restauracji raz w miesiącu 😀 Muszę przyznać, że odkąd zacząłem biegać i zastosowałem dietę, wcale nie jakąś bardzo rygorystyczną, to znacznie schudłem i zmienił mi się metabolizm, więc mniej tyję teraz. Przez święta dieta trochę skoczyła, ale bez dramatu, szybko zrzucę. Z tego, co patrzyłem na Twoim starym blogu, to mieliśmy bardzo podobny problem, bo ja też mam 173 cm wzrostu i dobijałem do 80 kg. Teraz moja waga waha się między 68 a 70 😀

  • macias

    pamietaj M.K. olej wszystko i napierd…ykaj 😀

    • ok hehe

      troche teraz sie u mnie nawarstwilo zlej karmy, ale niebawem znowu beda regularne notatki 🙂