Brooks Pure Connect to najbardziej minimalistyczny but z kolekcji Pure Project. Dedykowany jest biegaczom, którym bliska jest idea naturalnego biegania. But ze względu na swój minimalizm wymaga od biegacza zaangażowania i umiejętności, w zamian dając bardzo wiele. O szczegółach poniżej.

b6

Budowa i wygląd buta

Brooksy wyróżniają się spośród innych butów biegowych. Gołym okiem widać precyzję i wysoką jakość wykonania. But ma też ciekawą kolorystykę. Utrzymany jest w tonacji zielonej, którą przełamują czarne wstawki przypominające imitację włókna węglowego. Ponadto but posiada sporo elementów odblaskowych: dwa paski umiejscowione  na pięcie, pasek na przedniej części buta i po bokach pokaźnych rozmiarów logo Brooksa.

Konstrukcja i kształt buta współgrają z anatomiczną budową stopy. W efekcie czego but idealnie dopasowuje się do niej. Jest niczym skarpetka. Z tego powodu pierwsza przymiarka buta była dość ekscytująca. Nie mam płaskostopia, wręcz przeciwnie – a poczułem, jakbym stanął łukiem dynamicznym stopy na sporą przeszkodę.

b5_0

Podeszwa buta jest niskoprofilowa, co zapewnia stopie bardzo dobry kontakt z podłożem. Innowacją jest nacięcie oddzielające duży paluch u nogi od palców (system Toe Flex). Dzięki temu nacięciu przednia część podeszwy jest na tyle elastyczna, że umożliwia biegaczowi wykonanie tzw. „grzebnięcia”. Podobne nacięcia w podeszwie można zauważyć na wysokości śródstopia.  Elastyczność podeszwy i niska waga buta przekładają się natomiast na lepszą dynamikę biegu.

Pięta w brooksach jest w charakterystyczny sposób ścięta (system Ideal Heel). Później przekonałem się, że tak skonstruowana podeszwa powoduje, że bieg „z pięty” jest bardzo niewygodny i wymusza lądowanie stopy na śródstopiu. Tym, którzy pracują nad poprawą techniki biegu, bardzo gorąco polecam ten model buta. Przy okazji napomknę, że tył podeszwy buta podciągnięty jest bardzo wysoko, aż po samą górę guza piętowego. Przez to przedłużenie podeszwy nie da się zdjąć buta moją ulubioną metodą „noga o nogę”, bo palce ześlizgują się z pięty. Jest to pierwszy but, który rozsznurowuję.

b1_0

Pierwszy raz nie mam zastrzeżeń do szerokości buta. Wyśmienite dopasowanie zapewniają elastyczne paski, które spinają cholewkę i oplatają śródstopie (technologia Nav Band). Nie ma mowy o bujaniu się stopy w bucie. Jest ona osadzona pewnie i głęboko. W tym miejscu chciałbym nawiązać do Asicsa ds. Racera, w którym podobne spięcie stopy bardzo dobrze się sprawdziło.

Cholewka buta jest dwuwarstwowa. Składa się z lekkiego dziurkowanego materiału oraz przeźroczystej siateczki. Język jest bardzo cienki i delikatny. Nie ociera stopy i nie blokuje jej ruchu podczas biegu.

Waga buta jest niewielka, co od razu czuć podczas przenoszenia nóg podczas biegu. But waży tylko 204 gramy dla rozmiaru 42.

b7

Amortyzacja

Biegacze szukający amortyzacji, niech pominą ten model. But jest twardy i czuć w nim każdą nierówność. Stopa dostaje cięgi w momencie nadepnięcia na kamień. Szczeliny między chodnikami i wszelkie inne nierówności również czuć… Brak komfortu rekompensuje jednak doskonałe czucie podłoża.

Sprężystość

Stopa w Brooksach ma flow. Przetaczanie stopy odbywa się bezoporowo, dynamicznie i szybko. Krok jest bardzo sprężysty. Na dynamizm przetaczania stopy niewątpliwie ma wpływ mniej zabudowana pięta (technologia Ideal Heel). Ta konstrukcyjna innowacja przesuwa punkt kontaktu z podłożem w stronę śródstopia, wymuszając tym samym zmianę techniki biegu.

b5_0

Stabilizacja

But raczej „angażuje” stopę do pracy, niż odciąża i stabilizuje. Jeżeli postawisz nogę niewłaściwie, poczujesz to. Jeżeli postawisz ją prawidłowo, but odpłaci ci sprężystym odbiciem. Dodam, że na styku podłoża stopa jest maksymalnie skoncentrowana, zarówno podczas lądowania, jak i podczas fazy odbicia. Ta wzmożona praca przekłada się na późniejszy ból. Po kilku mocniejszych interwałach łydka i stopa wyraźnie czują trudy biegu.

Trakcja/Przyczepność

 But traci przyczepność na mokrej nawierzchni. Zadziwiająco się ślizga. Jeszcze gorzej jest na zmoczonej kostce, na której but zachowuje się jak dziki zwierz 😉 Bardzo ciężko jest utrzymać stopę w torze, a na odbiciu siła idzie w próżnię. Szkoda. Natomiast na suchej nawierzchni wszystko jest ok. Stopa prowadzona jest pewnie, na wychyleniach podeszwa również daje radę.

b3

Wentylacja

Przy 3-5 stopniach Celcjusza ciężko jest testować buta pod kątem wentylacji. Aby zbadać ten parametr, wybrałem się w brooksach na bieżnię stacjonarną. Po treningu „klubowym” mogę zaświadczyć, że przepuszczalność buta jest świetna. Mimo wysokiej temperatury w klubie i dosyć mocnego tempa biegu, stopa w bucie miała komfortowo.

Wytrzymałość

Producent informuje, że but powinien spokojnie wytrzymać 250-300 mil. Zważywszy na niewielki kilometraż, jaki udało mi się zrobić, nie podejmuję się oceny ich wytrzymałości. Napomknę jedynie, że po przebiegnięciu 200 kilometrów na bucie nie ma widocznych śladów starć czy uszkodzeń.

b2

Funkcjonalność

Jest to świetny but na szybsze treningi. Idealny na bieg 10-cio kilometrowy, dobry na dystans półmaratonu. Na maraton raczej bym tych butów nie założył, ale tylko dlatego, że jeszcze niedostatecznie go poznałem. Chciałbym podkreślić, że nie jest to but dla wszystkich. Osoby o wyższej wadze należałoby przestrzec przed twardością i brakiem wsparcia.

Podsumowanie

Jest to zdecydowanie jeden z „barwniejszych” modeli, w jakim dotychczas biegałem. I like it J Jednak brooksy, w swej wersji minimalistycznej, to but nie dla wszystkich. Zdecydowanie przypadnie do gustu entuzjastom naturalnego biegania, bowiem dostosowana do anatomii stopy konstrukcja buta oraz jego niska waga powodują imitację biegania boso. Osoby szukające amortyzacji i stabilizacji, w tym bucie jej nie znajdą.

[nggallery id=42]

Za zdjęcia dziękuję nieocenionemu Oktawianowi, właścicielowi studia CAMMARAO.

Pawel Rozanski

Przygodę ze sportem zaczął od jazdy na rowerze MTB, później przerzucił się na kolarstwo szosowe. Triathlonem zainteresował się będąc na studiach. W wieku 21 lat ukończył pierwszego Ironmana, a w 2007 roku na zawodach w Klagenfurcie zdobył trzecie miejsce w kategorii M-18. Trzy sezony trenował pod okiem trenera z Nowej Zelandii John’a Newsom’a. Niestety problemy zdrowotne tymczasowo zdyskwalifikowały go ze startów. Obecnie przygotowuje zawodników do startów biegowych i triathlonowych na dystansie IM i HIM. Z sukcesów swoich podopiecznych czerpie dużą satysfakcję. W swojej pracy trenerskiej największą wagę przywiązuje do efektywności treningu. Jest wielkim zwolennikiem pracy nad doskonaleniem lokomocji ruchu. Najbardziej lubi biegać po Puszczy Augustowskiej. Marzy o starcie w norweskim Norseman Extreme Triathlon.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Bartek

    Mam te buty od dwóch miesięcy i są naprawdę fenomenalne. Robię w nich obecnie, każdy trening i nie wyobrażam sobie powrotu do bardziej amortyzowanych butów.

    Jedyna wada to wytrzymałość, do której mam mieszane odczucia.
    Na, którymś treningu musiałem o coś zahaczyć przez, co pękło kilka włókien siateczki. I się zaczęła cała zabawa siateczka zaczęła się w dziwny sposób motać i plątać, obejmując coraz większą powierzchnię buta…
    Jedyne, co mi teraz zostało to kupić żyłkę i zacerować uszkodzenie by w miarę zahamować degradację nowego buta ;|

    PS: Reklamacja została odrzucona, jakby ktoś się chciał spytać.

  • Piotr

    krótko- są zaje**te! 🙂
    Ale chyba nie dla mnie, za dużo u mnie na treningach betonu, chodników…

    • Bartek

      A mi się teraz rozwalił drugi but…
      W identyczny sposób, jak pierwszy i w tym samym miejscu.
      Z tym, że teraz na 100% o nic nie zahaczyłem, albo mam niestandardowe stopy, albo buty nie chcą współpracować ;|
      Przynajmniej, jak je teraz zaceruję będą takie identyczne, jak na początku ;P

      • pelee

        powiedz kolego jakie masz odczucia z biegania, poważnie sie zastanawiam nad butami minimalistycznymi czy moze na poczatek np saucony mirage, by nie obciążyc stop na poczatku??

  • Bartek

    dla mnie do biegania są w sam raz.
    Nawet na początek przygody z bieganiem minimalistycznym, nie są przesadnie odchudzone, a profilowanie podeszwy wymusza konkretny styl biegu. Jeżeli robi się coś nie tak, od razu odczuwa się dyskomfort w całych nogach. Przy prawidłowej technice biegu biega się w nich po prostu świetnie, co jest nawet mało powiedziane…
    Mi przesiadka z biegu na „płasko” do biegania z palców w sumie zajęła 10 tygodni, teraz, każdy trening w nich robię po zabetonowanej Warszawie i nie ma najmniejszych problemów.
    Jako ich jedyną wadę mogę wymienić słabą wytrzymałość, chociaż z tego, co czytam w internecie wynika, że jak na razie tylko ja mam takie problemy z cholewką w obu butach… Najgorsze, że siateczka się w miejscu uszkodzenia zaczyna się w dziwny sposób plątać, ale zawsze można zacerować ;>

  • Paweł Różański

    Z przykrością muszę stwierdzić, że cholewka buta nie wytrzymała trudów biegania… Siateczka na wysokości palców niestety ale została przetarta.

  • Bartek

    Uzupełnię swoje informacje o tych butach.
    Dodatkową wadą jest to, że nie można ich w żaden sposób przyzwoicie wyczyścić.
    Co się natomiast tyczy wytrzymałości to jestem pewien, że producent tego nawet nie brał pod uwagę…
    Biegam w nich, każdy trening od początku marca, podeszwa jest już pościerana, a cholewka już bardziej przypomina strzępy.
    Dziś pękła mi po całości siatka, dobrze, że przynajmniej wewnętrzna tkanina się jeszcze, jakoś trzyma.
    Mam nadzieję, że wytrzymają jeszcze trochę aż uzbieram na nowe buty.
    Jak ktoś miałby dylemat, czy brać te buty, czy inne niech bierze inne.
    Żałuję, że nie kupiłem Nike Free Run 3.0