07 października 2013 - 1

CROSSFIT – jednym słowem coś pięknego

Thumbnail

Akcentem z tytułu chciałbym zacząć moją wypowiedź dotyczącą tej młodej ale szybko i  prężnie rozwijającej się u nas w kraju dyscyplinie sportu. Dlaczego tak uważam? Otóż wybrałem się na treningi do jednej z najlepszych crossfitowych hal w Polsce  – REEBOK CROSSFIT MOKOTÓW, gdzie pod okiem profesjonalistów można nauczyć się podstaw, potrenować samemu lub w gronie zapaleńców wykonać WOD’a (Workout Of the Day). Byłem, sprawdziłem i wszystko się zgadza. Pierwszego dnia wieczorną porą wraz z moim przyjacielem Mateuszem przyszliśmy sprawdzić, jak wyglądają zajęcia przygotowawcze dla początkujących, gdzie można nauczyć się wszelkich podstaw, techniki itd. Fajnie, że codziennie zajęcia dla Begginers’ów dotyczą innych ruchów. Dzięki temu, na treningu skupiamy się tylko na jednym elemencie, co skutkuje tym, że efekty są lepsze, lepiej zapamiętujemy wskazówki jakie daje nam trener i jest większa szansa na uniknięcie złego wykonywania ćwiczeń. Taki Class jest wskazany nawet dla tych, którzy ćwiczą na zwykłej siłowni. Staż stażem, ale wiedzy o technice nigdy za wiele.

Wracając do tematu zajęć, poszedłem na pressy czyli wyciskanie sztangi stojąc w różnych wariacjach. Zaczęło się od rozgrzewki, kilka kółek biegu po obrębie hali, zagrzanie ciała różnymi ćwiczeniami i po jakichś 10 minutach byliśmy gotowi. Zajęcia wieczorne, około 12 osób w grupie, idealnie by instruktor zauważył wszystkie błędy. Bardzo przydatne zajęcia, chociaż nie jestem początkujący, zawsze taka lekcja daje nam większą świadomość tego, że wiemy co i jak robić – to jest fajne. Zajęcia z wyciskania zaczynaliśmy od spięć brzucha i pośladków, tak aby wyczuć ruchy jakie towarzyszą nam podczas ćwiczenia. Później technika wyciskania, jak pracują ręce, jak chwytać sztangę, jak pracować głową, plecami. Dużo szczegółów, ale dozowanych tak żeby nadążyć. Początkowo wykonywaliśmy całe ćwiczenie z rurkami plastikowymi, a finalnie sięgnęliśmy po sztangi. Bardzo ważne jest to, że trener Bartek towarzyszył nam przez całą godzinę zajęć, uważnie tłumacząc wszelkie wątpliwości krok po kroku. Uważam, że takie zajęcia są obowiązkowe dla każdego, kto nigdy na nich nie był!!! Od Squatów, przez Pressy aż po Swingi i Lifty – wszystkie zajęcia są nam potrzebne, nie ważne czy jesteśmy crossfit’owcami czy chodzimy na siłownię. Naprawdę warto poszerzać swoją wiedzę, bo wiedza to klucz do sukcesu a nie bezsensowne machanie sztangą bez celu , ale to może tylko moje przemyślenia na ten temat.

Kolejnego dnia sprawdziliśmy, jak wygląda grupowy WOD. Było ciężko, ale daliśmy radę. Tym razem pod okiem trenera Alka dostaliśmy niezły wycisk – szczerze mówiąc, już po 30 minutowej rozgrzewce miałem obawy co będzie dalej… i wyszło: WOD nr: 437 na czas, gdzie limit to 30 minut, UWAGA:

50 PULL UPS – zwykłe podciągnięcia
500M RUN
50 PISTOLS – przysiad na jednej nodze (na zdjęciu)
500M RUN
50 TOES TO BAR
500M RUN
50 AIR SQUATS
500M RUN

crossfit mokotow 3
Ćwiczenie „Pistol”
crossfit mokotow 2
Pull up

No i zaczęło się, ale zanim zacisnęliśmy zęby do walki, Alek wytłumaczył na wszelki wypadek każdy punkt z listy, aby mieć pewność, że wszyscy rozumieją co muszą zrobić.

START!!! Każdy ćwiczy w miarę świadomie, wie czego chce, nikt nikogo nie pilnuje, każdy robi swoje, jak oszukuje to nie innych tylko siebie. Wielka psychiczna świadomość po co tam jesteśmy i co chcemy osiągnąć. Zobaczyłem na tym treningu, że każdy walczył do końca, do ostatniego powtórzenia, chociaż poziom był mieszany, to hart ducha najwyższy i to mi się podobało!!! Na koniec relaks, kilka ćwiczeń rozciągających i uspokajających organizm, piona z trenerem i zmęczony w mokrym od potu walki ubraniem, lecz z uśmiechem, można było udać się do szatni…

REEBOK CROSSFIT MOKOTÓW TO MOC, POLECAM WSZYSTKIM !!!

crossfit mokotow 1

 

Autorem notatki jest Michał Rostek. Utytułowany profesjonalny tancerz i model. 

 

Rosti

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Mam wielką ochotę rozpocząć swoją przygodę z crossfit’em, ale nie jestem w zbyt dobrej formie ostatnio i boje się, że nie podołam, a co za tym idzie szybko się zniechęcę;) Lepiej chyba będzie jak najpierw podbuduję swoją form.