28 września 2014 - 3

#gadzetybiegacza: słuchawki LG TONE+

Thumbnail

Kolejny wpis z nowego cyklu #gadżetybiegacza. Tym razem słuchawki bezprzewodowe LG TONE+, dokładnie model HBS730. Wybaczcie jeśli ten tekst będzie trochę mniej składny niż zazwyczaj. Jestem po pierwszym biegu ulicznym od trzech lat. Pomimo przedłużającej się kontuzji wystartowałem dzisiaj w biegu na 5 km i przebiegłem go w 00:29:52. Dziesięć minut wolniej niż w czasach świetności.

LG HBS730

Słuchawki bezprzewodowe to absolutnie najlepszy gadżet jaki od dawna testowałem i nie jestem już w stanie przestawić się na tradycyjne z kabelkiem. Podobnie miałem z automatyczną skrzynią biegów w samochodzie – jeśli raz skorzystam z jakiegoś udogodnienia to nie jestem w stanie. Nie chce mi się pisać testu więc powiem Wam jak trzeba z nich korzystać 😉

Noś je pod koszulką

Po pierwsze zniknie problem podskakiwania słuchawek i obijania obojczyka. Po drugie jeśli ktoś do Ciebie zadzwoni koszulka ochroni mikrofon przed wiatrem i będziesz mógł normalnie rozmawiać.

Ładuj co dwa dni…

Bateria trzyma naprawdę długo. W dwie godziny akumulator się zapełnia i wystarcza na około dwunastu godzin pracy. Korzystam z nich bardzo intensywnie i ładowanie co drugi dzień pozwala na trzymanie stale naładowanych baterii. Duży plus za czas działania.

LG HBS730 duże

…i podładuj przed dłuższy treningiem

Nie ma nic gorszego niż padnięty sprzęt w połowie treningu. Nie ważne czy telefon, słuchawki, komputer rowerowy czy pulsometr. Zawsze ładuj sprzęt na 100% przed wyjściem z domu. Szczególnie kiedy trenujesz samemu.

Zrób swoją playlistę mocy

Nie wiem jak Wy ale ja po wyjściu do lasu na rozbieganie albo po przekroczeniu progu siłowni zamieniam się w chama i dresiarza. Odkurzam przy muzyce Morrisseya, w pracy raczę się starym metalem, trening to elektroniczna sieczka. Z poniższej playlisty tylko Gesafellsteina można bez wstydu pokazać kolegom na piwku na Placu Zbawiciela, zwanym ostatnio Zbawixem.

 

I nie słuchaj muzyki jak biegasz w nocy po mieście !!!

Bieganie w słuchawkach co roku zabija. Brzmi durnie ale tak właśnie jest. Dlatego nigdy nie biegaj w mieście w słuchawkach, zawsze miej jedną wyjętą. I nie przesadzaj z basem. Życie jest jedno, a pod samochód łatwo wpaść jeśli się go nie słyszy. W Australii to był na tyle duży problem, że powstała kampania informująca o śmiertelnych skutkach biegania w słuchawkach.

nsw-police-force-headphones-can-kill-death-by-cab-for-cutie-small-18206

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Ja nie wyobrażam sobie biegania bez słuchawek na uszach i chyba dla większości biegaczy słuchawki to gadżet obowiązkowy. Na rynku cała masa modeli dedykowanych biegaczom, więc jest w czym wybierać. A tak na marginesie to super, że wspominacie o tym, że słuchanie w trakcie biegania niesie ze sobą ryzyko. Wszystko trzeba robić z głową, również słuchać muzyki w trakcie biegania.

  • Lubie takie nowinki techniczne i chętnie sam sobie sprawię taki prezent gwiazdkowy;) Bieganie będzie na pewno przyjemniejsze.

  • Właśnie taki prezent najchętniej znalazłbym pod choinką. Może uda mi się dyskretnie naprowadzić moją dziewczynę na trop tych słuchawek, bo coś czuję, że jeszcze nie ma dla mnie gwiazdkowego prezentu;)