20 maja 2013 - 0

Mizuno Wave Rider 16 – TEST

Thumbnail

Jest to typowy but treningowy. Jednak jego kolorystyka sprawia, że trudno przejść obok niego obojętnie. A jaki jest w użyciu? Niezły i wybija się ponad przeciętność. Przekonać się o tym mogłem na własnych stopach 😉

mizuno04

But jest bardzo wygodny. Stopa ma w nim dużo miejsca i od samego początku czuje się komfortowo. Jednocześnie dopasowanie buta jest wzorowe. Stopa osadzona jest głęboko i stabilnie. Dopasowanie jest tak dobre, że momentami możemy wręcz odnieść wrażenie zespolenia z butem. Warto zwrócić uwagę na nieco wyższe podniesienie cholewki, która wręcz oplata i chwyta ścięgno Achillesa. Podczas biegu doskonale go stabilizuje.
Odbicie jest bardzo sprężyste. But zdecydowanie przenosi wybicie, nie zostawiając stopy zbyt długo na podłożu. Osoby, które na treningach pracowały nad poprawą lokomocji, w końcu dopną swego. Bo oto nagle spostrzegą, że ich nogi lądują i odbijają się prawidłowo. Od teraz każdy krok zacznie nas prawdziwie cieszyć. Dodam, że but świetnie eliminuje negatywne siły podczas zmian tempa. Bieg jest w nim bardzo płynny.

Stopa ubrana w Misuno Wave Rider 16 czuje duże wsparcie. Podczas lądowania nie odczuwa się wychyleń czy prób łapania równowagi. But świetnie pracuje na nasze bezpieczeństwo, dzięki czemu stopa pewnie ląduje. Poziom amortyzacji oceniłbym na 4 (w 5-stopniowej skali). Jest miękko, ale nie za miękko. Nie ma efektu zapadnia się stopy czy tak zwanego klejenia się do asfaltu.

mizuno01

Budowa cholewki, dzięki użyciu AIRmesh, zapewnia stopie świetną wentylację. Kumulujące się wewnątrz buta ciepło i wilgoć jest sprawnie redukowane. Nawet w warunkach klubowych biegało się komfortowo.
Jedyny minus, którego dopatrzyłem się w tym bucie, dotyczy konstrukcji podeszwy. Na wysokości pięty ma ona spore wcięcie, które przy niesprzyjających warunkach pogodowych (mokry śnieg, piach), bądź trudnej nawierzchni (szyszki w lesie) najzwyczajniej w świecie zapycha się. Z tego powodu na kilku treningach odczuwałem wyraźny dyskomfort. Dodam, że podeszwa jest bardzo trwała, co jest jej niewątpliwym plusem.

mizuno02

Podsumowanie
But łączy w sobie wiele zalet. Jest lekki, szybki, sprężysty i stabilny. Choć but ma przeznaczenie treningowe, sądzę, że znajdą się tacy, którzy wykorzystają go na półmaratonie czy nawet dystansie maratońskim. Tym, którzy rozglądają się za butem treningowym, śmiało mogę polecić ten model.

Dodatkowe informacje
But dedykowany jest biegaczom o stopie neutralnej oraz supinatorom.

Autorem testu jest PAWEŁ RÓŻAŃSKI. Test powstał dzięki uprzejmości runnersclub.pl.

Wiek: 29 lat
Od kiedy biegam: od 12 lat.
Ile biegam: ok. 70-80 km tygodniowo
Preferencje: bieganie w wysokiej intensywności, preferuje bieganie w obuwiu startowym.
Życiowe osiągnięcia: uprawiana dyscypina – triathlon, dystans połówki Ironmana: 4:25h.
Biegowe marzenia: więcej trenować 🙂

Pawel Rozanski

Przygodę ze sportem zaczął od jazdy na rowerze MTB, później przerzucił się na kolarstwo szosowe. Triathlonem zainteresował się będąc na studiach. W wieku 21 lat ukończył pierwszego Ironmana, a w 2007 roku na zawodach w Klagenfurcie zdobył trzecie miejsce w kategorii M-18. Trzy sezony trenował pod okiem trenera z Nowej Zelandii John’a Newsom’a. Niestety problemy zdrowotne tymczasowo zdyskwalifikowały go ze startów. Obecnie przygotowuje zawodników do startów biegowych i triathlonowych na dystansie IM i HIM. Z sukcesów swoich podopiecznych czerpie dużą satysfakcję. W swojej pracy trenerskiej największą wagę przywiązuje do efektywności treningu. Jest wielkim zwolennikiem pracy nad doskonaleniem lokomocji ruchu. Najbardziej lubi biegać po Puszczy Augustowskiej. Marzy o starcie w norweskim Norseman Extreme Triathlon.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis