19 czerwca 2013 - 13

Nike Free Run 5.0 – TEST

Thumbnail

Ten wpis ma już dobre 2 lata. W międzyczasie testowaliśmy też Nike Free 3.0 Flyknit (2015), Nike Free Bionic (2014), Nike Free 2 (2011).

Czasami jest tak, że długo pamiętamy pojedyncze treningi, które zrealizowaliśmy. Z fotograficzną pamięcią potrafimy odtworzyć nasze samopoczucie, tempo, tętno, ułożenie ciała czy zapach powietrza.  Pierwszy bieg w tych butach będę pamiętał długo. Był to jeden z tych biegów, który nie kosztuje nas zbyt wiele wysiłku, a wygenerowane przez nas tempo jest zaskakująco wysokie. Czujemy charakterystyczną lekkość przy przetaczaniu nogi na tylnym wahadle, sprężystość w momencie odbicia i niesamowite szybowanie. Właśnie takie treningi sprawiają, że w bieganiu można się zakochać.

Nike_Free_5.0_men's_profile_hi_large

Minimalistyczny but sygnowany znakiem Nike obecny jest na rynku już 9 lat. Tegoroczny model to piąta odsłona buta. I przyznam, że bardzo udana. To mój trzeci but z serii Free, ale pierwszy, który faktycznie poczułem.

Czucie i orientacja w schemacie własnego ciała są niezwykle istotne. Czasami nie czujemy biegu tak, jakbyśmy chcieli. Ten but zdecydowanie w tym pomaga. Innymi słowy, jest bezlitosny. Posłużę się przykładem. Jeżeli przy lądowaniu wyjedziemy ze stopą do przodu, zostanie nam to zakomunikowane w postaci bóli piszczelowych czy obolałych guzów piętowych. Poprawne lądowanie pozwoli zaś na płynne i dynamiczne odbicie. Inna w bucie minimalistycznym jest ekonomia biegu. Brak systemów amortyzujących sprawia, że wygenerowana energia nie ucieka (nie tonie w miękkiej podeszwie), ale wraca do nas (przekłada się na siłę odbicia). I to właśnie tym ten but mnie kupił.

Nike_Free_5.0_men's_flex_hi_large

Wróćmy jednak do właściwości testowanego modelu Nike. Pierwsze wrażenie jest obłędne. Władamy stopę i czujemy maksymalną wygodę. Nic nie uciska, nic nie przeszkadza. Cholewka jest szeroka i bardzo miękka. Stopa ma naprawdę dużo swobody. Jednocześnie stabilizacja stropy jest bardzo poprawna. Włókna Flywire (specjalny splot żyłek zintegrowany ze sznurowadłami) delikatnie oplatają stopę i skutecznie ją stabilizują. Stopa w bucie osadzona jest głęboko, nie ślizga się. Za sprawą miękkiej cholewki nie odczuwamy żadnego nacisku na grzbietową część stopy. Po minucie biegu zapominamy o tym, że mamy na nogach obuwie.

Podeszwa zbudowana jest z lekkiej, wytrzymałej pianki. W miejscach podatnych na największe ścieranie, by zwiększyć trwałość podeszwy, zastosowano gumę węglową. Za sprawą nacięć podeszwy, zarówno wzdłużnych, poprzecznych, jak i przekątnych, but jest niezwykle elastyczny.

Przyczepność i stabilizacja jest wzorowa. Podczas biegu czujemy jak podeszwa poddaje się zmianom kierunku. Na zakrętach można odnieść wrażenie, że przykleja się do podłoża, przeciwdziałając ześlizgiwaniu się nóg. Dużą zaletą jest niska waga buta. Miękka cholewka zestawiona z elastyczną, cienką podeszwą daje wrażenie biegania w kapciach. Wentylacja w bucie jest bez zarzutu. Noga czuje się komfortowo, nie ma zbyt ciepło, dobrze odprowadza wilgoć.

Teraz o tym, co w bucie najważniejsze. Nike Free to but minimalistyczny. Oznacza to, że nie posiada systemów wspierających i amortyzujących stopę. Brak systemów wsparcia powoduje dodatkową stymulację stopy.  Jest ona zmuszona wykonać większą pracę, bardziej zaangażować się w bieg (tak jak przy bieganiu boso). Dzięki temu nasz bieg zyskuje na efektywności. Konsekwencją powyższego są bóle stóp, które możemy odczuwać kilka dni po treningu. Po jakimś czasie stopa adaptuje się do nowych warunków, a ból znika.

NikeFreeTrainerSketch_original

Dla tych, którzy rozważają zakup Nike Free 5.0 – jedna rada. Wielkim błędem będzie przerzucenie się od razu z buta treningowego zaopatrzonego w dobrą amortyzację na opisywany minimalistyczny model. Stopa musi zostać wprowadzona w tego rodzaju obuwie treningowe. Rzucenie się na mocny trening może skończyć się sporym bólem mięśni lub nawet kontuzją. W moim przypadku dotarcie się z butem nie trwało zbyt długo, ale to dlatego, że ostatnich kilka tygodni biegałem w obuwiu minimalistycznym.

Nike_Free_5.0_men's_one_hi_large

Podsumowanie

Nike Free będzie ciekawym uzupełnieniem podstawowego wyposażenia biegacza. Treningi w tym bucie będą wartościowym dodatkiem do całego cyklu przygotowań. Jeśli pracujemy nad płynnością kroku biegowego, doskonalimy naszą lokomocję, to tym bardziej warto rozważyć zakup minimalistycznego obuwia. Jest jednak kilka przeciwwskazań. Free jest wolny od systemów wspierających i amortyzujących nasze stopy. Tak surowe obuwie sprosta oczekiwaniom osób suponujących bądź pronujących. Nie jest też odpowiednie dla osób z nadwagą.

[button style=”alert” bg_color=”#ed1313″]KONKURS! Do wygrania Nike Free Run 5.0! Dla osoby, która skomentuje tę notatkę w merytoryczny sposób przez Facebook Comments wyślę parę butów. Żeby wygrać trzeba być fanem Runbloga na Facebooku oraz kliknąć Lubię To pod tym testem.[/button]

Poniżej mój materiał sprzed 15 kg / 2 lat na temat Nike Free:

runblog.pl #3 – Nike Free from Mateusz Krogulec on Vimeo.

 

Pawel Rozanski

Przygodę ze sportem zaczął od jazdy na rowerze MTB, później przerzucił się na kolarstwo szosowe. Triathlonem zainteresował się będąc na studiach. W wieku 21 lat ukończył pierwszego Ironmana, a w 2007 roku na zawodach w Klagenfurcie zdobył trzecie miejsce w kategorii M-18. Trzy sezony trenował pod okiem trenera z Nowej Zelandii John’a Newsom’a. Niestety problemy zdrowotne tymczasowo zdyskwalifikowały go ze startów. Obecnie przygotowuje zawodników do startów biegowych i triathlonowych na dystansie IM i HIM. Z sukcesów swoich podopiecznych czerpie dużą satysfakcję. W swojej pracy trenerskiej największą wagę przywiązuje do efektywności treningu. Jest wielkim zwolennikiem pracy nad doskonaleniem lokomocji ruchu. Najbardziej lubi biegać po Puszczy Augustowskiej. Marzy o starcie w norweskim Norseman Extreme Triathlon.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Karol Kopytek

    Wszystko jest świetnie opisane. Jeśli chodzi o design, to buty nieźle dają po oczach, robi na mnie wielkie wrażenie. Na pewno widać je z daleka, nawet wieczorem. Posiadają konkretne odblaski, można zapewne biegać w nich o wiele bezpieczniej.

  • Kasia

    Buty są tylko miłym dodatkiem dla stopki, które ją pieszczą każdego wręcz dnia podczas szaleństw na trasie biegowej a te NIKE tym bardziej by moje stopki pieściły do rokoszy, bo są idealne pod każdym względem 🙂 A cała reszta jest w nas w środku ten uśmiech na twarzy gdy pot spływa po czole, bo butki nas niosą wnet same i gdy się przesuwa własne granice …. bezcenne i tego życzę każdemu 🙂

  • Emilia

    Jedyne co mogę napisać to to,że po tej notatce tylko wystarczyło by przetestować obuwie,ponieważ wszystko zostało opisane. Jestem ciekawa wybicia w nike i konstrukcji wykonania. Wyglądają rewelacyjnie.

  • marcin

    Nike Free Run 5.0 – musisz je mieć !

  • Pomimo moich starań i pytania się na fanpage’ach dot. biegania nikt mi nie jest w stanie odpowiedzieć. Poszukuję tanich, lecz solidnych butów do biegania. Owszem, jestem amatorem, biegam 2 tyg, lecz zmotywowały mnie filmiki z YT kanału „Odważ się żyć”.
    Jestem osobą, która ma nadciśnienie tętnicze I stopnia w wieku 20 lat. Postanowiłem wziąć się w garść, gdyż moje marzenie dot. zostania strażakiem nie mogą się spełnić ze względu na zdrowie. Nie mogę tego zaakceptować. Chcę walczyć z chorobą, która jest pierwotna i najprawdopodobniej nigdy nie zniknie. Brak mi butów, umożliwcie mi dodania skrzydeł. Pozdrawiam

  • uok

    do kiedy trwa konkurs?

  • Zittel

    Biegam już sporo czasu, ale tak sie składa, ze nie posiadam butów do biegania. Czaje się na jakieś, choć ciężko kupić coś taniego, dobrego i dobrze wytrzymałego. Te buty są wprost idealne;) Świetny wygląd, precyzyjnie zrobione, nie wiem jak sie biega w butach do biegania, ale pewnie jest to niesamowite uczucie;) Chciałbym żeby pierwszymi moimi butami do biegania były właśnie Nike Free Run 5.0, niech w końcu przetestują moje nogi xD

  • kriss

    buty minimalistyczne jak najbardziej na tak jednak zdecydowanie nie dla osób zaczynających swoją przygodę z bieganiem, ich charakterystyka sprawia ze osoba posiadające mały lub bardzo mały staż będzie odczuwała duży dyskomfort śródstopiu piecie lub kolanie w zależności od sposobu ułożenia stopy jak również ciała, co zapewne skutecznie odstraszy potencjalnego biegacza od dalszych treningów. moda posiadania butów minimalistycznych obecnie jest bardzo popularna w Stanach. Ostatnio znajomy stwierdził ze cześć osób bierze to tak do serca że zaczyna biegać gołymi stopami owiniętymi bandażami elastycznymi. Osobiście chyba nie polecam xD. Ale wracając do sedna posiadam 1 parę butów minimalistycznych firmy Skechers używam ich zazwyczaj na dystansach 5 max 20km dłuższe wybieganie w takim obuwiu jest poprostu męczące dla stóp kolan. Aczkolwiek too właśnie one pozwoliły mi zrobić życiówke. tak więc coś za cos 😉 oki rozpisałem sie wiec reasumując buty minimalistyczne jak najbardziej okey pod warunkiem ze nie sa too nasze jedyne buty wykorzystywane na nawierzchnie twarda miękka itp. ps. chetnie sam bym je przetestował w terenie xD

  • Olga

    W butach najważniejsza jest podeszwa. Ta jest giętka i elastyczna, składa się z kilkunastu miękkich i zginających elementów, popatrzmy teraz na łapę geparda, jednego z najszybszych zwierząt świata – miękkie blisko osadzone poduszeczki. Natura wszystko dobrze wymyśliła, więc kopiujmy z niej jak najwięcej 🙂

  • Buty wędrują do Monika Żakiewicz!

    Dziękuję wszystkim i mam nadzieję, że będzie więcej konkursów 🙂

  • Pingback: Nike Free 3.0 Flyknit recenzja | runblog()

  • Pingback: Nike Free. Ale o co chodzi? [video] | runblog()

  • Pingback: Nike Free Bionic | runblog()