Nike Free. Ale o co chodzi? [video]

Chyba dawno żaden model buta nie wzbudzał tylu emocji w świecie sprzętowych fetyszystów co Nike Free na czele z modelem Run 2+. No może jeszcze Vibram FivefFingers jest równie gorącym tematem. Zwolennicy „biegania naturalnego”, „biegania boso”, „biegania minimalistycznego” toczą długie rozmowy na forach biegowych, które przedtem można było spotkać głównie przy okazji flejmów o wyższości Garmina nad Polarem.

Wirus Nike Free dopadł i mnie. Razem z Grześkiem, dostaliśmy do przetestowania po parze Nike Free Run 2+. Niestety kontuzja (13 maja wypadek na rowerze, uszkodzony bark, 30 maja skręcenie stawu skokowego) nie pozwoliły mi zajeździć Free na treningach, wykonałem w nich około 90 km.

Nike Free Run 2+

Ogólne wrażenie jest pozytywne, chociaż ma wrażenie, że ze wszystkich osób, które biegają we Free jestem do nich najbardziej sceptycznie nastawiony. Zastanawia mnie na ile „antytechnologia” jest w stanie na tyle wzbogacić trening, żeby mieć z niej widoczne korzyści. Biega się inaczej, nogi bardziej pracują, ścięgna i mięśnie dostają nowe bodźce. Największą różnicę odczułem podczas robienia ćwiczeń na sprawność, całe ciało inaczej pracuje, kiedy stopa musi poradzić sobie bez systemów stabilizujących obecnych w tradycyjnym obuwiu treningowym.

Ponieważ sam nabiegałem za mało kilometrów, żeby móc je rzetelnie zrecenzować (pewnie w sierpniu porwę się na test) poprosiłem o opinię biegaczy, którzy regularnie stosują Free w swojej biegowej diecie.

Wojciech Staszewski, Gazeta Wyborcza/ Polska Biega/ Kancelaria Sportowa Staszewscy, autor bloga staszewskibiega.blox.pl

W zeszłym sezonie najpierw się zaciekawiłem Nike Free, a potem kompletnie się zauroczyłem. Wbrew przykazaniom sprzedawczyni w sklepie, żeby dawkować sobie nowe buty raz, dwa razy w tygodniu, natychmiast się na nie przestawiłem. Fakt, że zacząłem się do tego przygotowywać dwa tygodnie wcześniej, robiłem co drugi dzień serię ćwiczeń mięśni stopy, podnosiłem flamaster palcami nóg itp. A i tak efekt Nike Free był odczuwalny – przez pierwszy tydzień pobolewały mnie palce. Bardzo mnie to ucieszyło, bo to znaczy, że zaczęły pracować dawno nie używane mięśnie.

Nie przestawiłem się kompletnie na bieganie naturalne, mój naturalny krok jest kompromisem między bieganiem z pięty i odbiciem ze śródstopia. Ale wierzę i czuję, że bardziej naturalnie czuję się w butach, które uwalniają moją nogę.

W zimie biegałem w ciężkich Adidasach dla lepszej przyczepności na śliskim podłożu. Nike Free są gładkie jak przyssawki ośmiornicy, na śniegu to nie działa. A z wiosną wróciłem do Nike Free na wolnych treningach w terenie oraz na podbiegach. Na zawodach oraz na szybszych treningach używam Adidas Adizero, bo Nike Free nie mają dynamiki, ognia, kopyta.
Krótko? Nike Free to świetny but do wolnych – nomen omen – treningów.

Grzegorz Zwierzchoń, trener LA, runblog.pl

Polecam buty jako uzupełnienie treningu – szczególnie tym co nie lubią wykonywać ćwiczeń. Bieganie w Nike Free – to tak jakby dodatkowa seria ćwiczeń dla naszych nóg dążąca do poprawy techniki biegu. Polecam je jako dodatkową parę butów – uzupełnienie zestawu. Te buty powinny znaleźć się w torbie każde biegacza. Zalecam przebieganie w nich od 5 do 20%  swojego tygodniowego kilometrażu.  Sam stosuje je też jako buty na spacer – tak zwany aktywny wypoczynek:)

Mikołaj, student prawa, 22 lata
Biegam w Nike Free 3.0 v2 dopiero od trzech miesięcy. Wciąż nie zabieram ich na starty, gdyż bieganie w 3.0 obciąża bardziej łydki, a mi się wydaje, że moje są wciąż za słabe na 5km – 10km biegania „śródstopiem”. Za to na treningi techniczne i wolniejsze wybiegania biorę wyłącznie 3.0. Wcześniej miałem problemy z kolanami i to mnie skłoniło do skupienia się na zmianie techniki na wybicie ze śródstopia. Bieganie w 3.0 „wymusza” lepszą technikę (przy wybiciu z pięty ból pojawia się dużo szybciej niż w „zwykłych” butach). 3.0 są bardzo wygodne, jeśli już się dobierze dobry rozmiar (zaskakująco „zaniżona” jest rozmiarówka). Trochę ma się wrażenie, że od góry są jak skarpetki. Podeszwa jest bardzo elastyczna, co również ułatwia wybicie ze śródstopia. Całość oczywiście bardzo lekka. Docelowo chcę na tyle wzmocnić mięśnie nóg, by móc ładnie technicznie biegać i wtedy planuję zakładać 3.0 na starty, również na dystansie maratońskim.
Kuba Wiśniewski, zawodnik, konsultant Nike w kategorii Running
Biegałem już w wielu modelach Nike Free. Począwszy od 2005 roku testowałem je dla Nike, no i dla siebie. Jestem wyczynowcem, więc ważne dla mnie jest poszukiwanie nowych środków treningowych, które pomogą mi poprawiać wyśrubowane wyniki w biegach na bieżni.Czy Nike Free mi pomogły… nie wiem, ale faktem jest, że w ostatnich dwóch latach, gdy zacząłem stosować je regularnie nie mam problemów ani z kolanami, ani ze stopami – a biegam równie dużo kilometrów, co wcześniej. Nie wiem, czy to zasługa samych Nike Free, czy raczej zmiany treningu, jednak faktycznie, mimo tego, że już nie jestem juniorem:) urazów jest mniej.

Jak je stosuję? Staram się je zabierać na krótsze sesje, jeśli biegam dwa razy dziennie, to raczej wezmę je na popołudniowy, lżejszy trening z przebieżkami, niż na długie rozbieganie. Stosuję je również na sesje siły biegowej – szczególnie, gdy mam skipy lub wieloskoki. raczej nie biegam w nich tempa, jedynie krótkie, szybkie odcinki. Będąc w tym roku w Kenii i biegając po tamtejszych, bardzo nierównych i wymagających drogach stopniowo wydłużałem dystans pokonywany w Nike Free. Po miesiącu byłem w stanie przebiec 20 km w urozmaiconym terenie, jednak jestem pewien, że nie byłoby to możliwe bez stopniowego wdrażania się w te buty i nie polecam nikomu takiego dystansu na dzień dobry.

Stosuję wiele modeli naraz, wiec trudno mi powiedzieć coś o trwałości Free. Ma 3 modele, wszystkie wyglądają dobrze i zachowują swoją elastyczność. W dalszym ciągu korzystam z moich trzyletnich już Nike Free 3.0, w tym roku przebiegłem już około 300 km w Nike Free Run+, a obecnie sprawdzam, jak sprawuje się ich następca – Nike Free Run+2. W Nike Free zawsze najpierw chodziłem 3-4 tygodnie (lekkie i przewiewne, źle to zabrzmi, ale nie ma lepszych butów do… chodzenia), potem zabierałem je dopiero na treningi.

Polecam wszystkim małą edukację przed użytkowaniem Nike Free. Chcemy w Nike dać dobry produkt, ale i podnosić wiedzę biegaczy na temat własnego ciała jego możliwości i nowych metod treningowych. Dlatego stworzyliśmy programy stopniowego wdrażania się w Nike Free, dzięki którym będziecie mogli wykorzystać ich zalety, no i możliwości swoich stóp. Zapraszam do stworzonego wraz z Mariuszem Giżyńskim planu, dostępnego na: http://nikerunningpoland.bieganie.pl/2011/04/01/trening-z-nike-free/

Na koniec oddaję głos samemu Nike, który reprezentował Maciek Skrzycki, główny specjalista do spraw technologii, prywatnie trenujący biegi, triatlon, adventure racing i chyba wszystkie inne dyscypliny wymagające wypluwania płuc przy HR zbliżonym do max ;)

Uwaga techniczna co do odcinka #3 – jest kręcony Nikonem D9000, dźwięk zbierałem ze zwykłego mikrofonu pojemnościowego. Jeśli macie uwagi jak zmienić robienie nagrań, żeby nie było tak nudno dajcie znać. W temacie wideo jestem ciągle zielony. Wielkie dzięki dla Marcina Mioduskiego za pomoc przy grafice! Przy okazji wspomnę że to on projektował logotyp RUNBLOG.

comments

Powered by Facebook Comments

Tags: , , , , ,

14 Responses to “Nike Free. Ale o co chodzi? [video]”

  1. kuba wisniewski
    21 czerwca 2011 at 12:05 #

    uuu, troche za pozno na moja opinię – ja śmigałem i w 3.0 i w Free Run+ i w Run+2. Wrażenia bardzo pozytywne, wbrew pozorom w modelu + 2 było już posor stabilizacji. Ale generalnie należy się w te buty spokojnie wprowadzać – polecam ulożone przez nas z Mariuszem Giżynskim treningi, pozowlę sobioe zaliknować: http://www.youtube.com/watch?v=yZtingjbxlE&feature=related

    • Mateusz
      21 czerwca 2011 at 17:03 #

      Nic straconego, jeszcze Cię wymęczę przed kamerą przy okazji bardziej treningowych historii :D

  2. Mauser
    21 czerwca 2011 at 14:25 #

    Ja testowałem je podczas jednego treningu w Ergo. W pierwszym kontakcie są dość miękkie, elastyczne. Szczerze spodziewałem się twardszych butów. Kolejnego dnia o dziwo bolały mnie kolana :( 6km to niestety bardzo mało, żeby móc formułować wiarygodne opinie. Nie wiem jednak czy zdecydowałbym się w nich biegać częściej niż raz w tygodniu. Sądzę, że mój Achilles szybko by się upomniał o bardziej amortyzowane buty.

    • Mateusz
      21 czerwca 2011 at 17:08 #

      Dla mnie są elastyczne ale nie są miękkie. Kiedy biegaliśmy razem po Krakowskim Przedmieściu w czwartki czułem bardzo wyraźnie twarde podłoże.

      Teraz jestem po skręceniu stawu skokowego i jeszcze 3-4 tygodnie wstrzymam się z bieganiem we Free :)

  3. Tomek_Zajc
    22 czerwca 2011 at 12:45 #

    Co do filmiku…
    Nie musi on trwać aż 18 minut, za to musisz go zrobić troszkę bardziej dynamiczny. Poucinać miejsca gdzie trwa chwilowa cisza, gdzie pojawia się „yyy”.
    Chłopaki z podcastu „lekko stronniczy” robią to świetnie. http://www.youtube.com/watch?v=j_oo2SD5yo8&feature=related

    • Mateusz
      24 czerwca 2011 at 15:12 #

      Ok, wezmę to pod uwagę, poprzednia rozmowa miała ponad 40 minut więc jest progres :)

      Chłopaki z lekko stronniczego rzeczywiście wymiatają. Nie wiesz jakiego softu używają do montażu?

  4. Zwierzu
    27 czerwca 2011 at 08:56 #

    Mateusz – kiedy poprawisz moją wypowiedz ? Miało być :
    „Polecam buty jako uzupełnienie treningu – szczególnie tym co nie lubią wykonywać ćwiczeń. Bieganie w Nike Free – to tak jakby dodatkowa seria ćwiczeń dla naszych nóg dążąca do poprawy techniki biegu. Polecam je jako dodatkową parę butów – uzupełnienie zestawu. Te buty powinny znaleźć się w torbie każde biegacza. Zalecam przebieganie w nich od 5 do 20% swojego tygodniowego kilometrażu. Sam stosuje je też jako buty na spacer – tak zwany aktywny wypoczynek:) ”
    @Mauser „Achilles szybko by się upomniał o bardziej amortyzowane buty” – bardzo mnie zastanawia to stwierdzenie :)

    • Mateusz
      27 czerwca 2011 at 09:23 #

      @Zwierzu – Poprawione, info też zaktualizowane :)

  5. ewa
    13 czerwca 2012 at 16:47 #

    polecam ksiazke Urodzeni Biegacze, w ktorej znajdziecie odpowiedz dlaczego firma Nike wyprodukowala Nike Free i dlaczego wszystkie poprzednie buty „do biegania” nadaja sie do smieci :)
    Bieganie na boso/sandalach, tak swoja droga z pewnoscia wyjdzie taniej od zakupu butow o zawrotnej cenie i lepiej dla zdrowia.

  6. fake
    9 lipca 2012 at 10:17 #

    Nikon d9000? co to?

    /fk

  7. Czytelnik
    14 lutego 2013 at 14:13 #

    Znajomy mówił mi że wyśmienita książka być może w niedziele uda mi się znaleźć trochę czasu na nią.

  8. nike free run
    16 czerwca 2013 at 14:23 #

    „I entirely appreciate language,” he whispered, „and promote healthy my vast-flowing vigor
    nike free run

Trackbacks/Pingbacks

  1. Naturalnie, że biegam – Nike Free +3 Run « 42 km and more - 17 listopada 2012

    [...] Jakby kogoś interesowało, więcej na temat serii Nike Free i całej idei biegania naturalnego u Nike’a znaleźć można na run-blogu u Mateusza. [...]

Leave a Reply