27 listopada 2013 - 0

Bieganie na serio czyli Nike Lunar Eclipse 3+

Thumbnail

Autorem tekstu jest Hubert Tworkowski, któremu pomogłem w doborze obuwia i ubrań do biegania na zimę.

Biegam od niedawna. Po wielu latach pracy siedzącej postanowiłem trochę  wziąć się za siebie. W sierpniu poszedłem na restrykcyjną dietę 1500 kcal dziennie, sporo mi spadło ale nie miałem na nic siły.

Tak wyglądałem po miesiącu diety, praktycznie bez ćwiczeń. Potem postawiłem sobie cel: pobiegnę w Biegnij Warszawo – czyli zrobię 10km pierwszy raz w życiu. Jednocześnie zrezygnowałem z diety, ale kilka nawyków zdrowego odżywiania zostało. Nie było łatwo, zaczynało się od truchtu połączonego z biegiem. Na samym początku przebiegnięcie nawet jednego kilometra stanowiło problem, jednak samozaparcie i lepsze wyniki z treningu na trening dodawały motywacji.

Bez tytułu

Tak wyglądały moje treningi, nie miałem specjalnego planu – biegałem kiedy mogłem i udało się! Swoje pierwsze 10km zrobiłem po 11 treningach. Potem na Biegnij Warszawo pobiłem rekord o 6 minut kończąc z czasem 1:06 – wiem, że to nic szczególnego ale dla mnie to było coś.

Spełnienie celu, który sobie założyłem i mówiąc szczerze zaczynając przygodę miałem wątpliwości. Biegałem w Nike Lunar Glide 4 (które kupiłem rok temu zupełnie przez przypadek), jednak niewiedza nt. biegania spowodowała, że zepsułem sobie buty. Jako, że mam dość dużą nadpronację lewej stopy to zbyt luźne sznurowanie spowodowało całkiem dużą deformację podeszwy.

Bieganie zacząłem traktować na serio więc postanowiłem zainwestować w sprzęt i kupiłem sobie cały outfit na jesienno-zimowe bieganie. Najważniejszym elementem są oczywiście buty. Niestety jako, że jestem niecierpliwy to nie poczekałem na wersje Shield, ale dotychczasowe testy w małym deszczu wyszły pomyślnie i nawet w butach bez shielda stopy są suche i nie ma dyskomfortu.

Po testach na bieżni w sklepie ForPro na Myśliwieckiej w Warszawie zdecydowałem się na Nike Lunar Eclipse 3+, a jako, że mam sporą nadpronację to głównie zależało mi na stabilizacji. Nadal jednak jestem laikiem wiec pewnie nie umiem doceniać wszystkich systemów zastosowanych w obuwiu. Po kilku treningach czuć, że but jest lepiej przystosowany do mojej stopy, ma mocną stabilizację wszystko się trzyma jest po prostu tak jak być powinno. Amortyzacja jest na podobnym poziomie co w Lunar Glide’ach więc na prawdę ciężko mi to oceniać zmiany, na pewno jest to but dobrze przystosowany do biegania po twardym podłożu.

W Nike Lunar Eclipse 3+ przebiegałem w sumie ponad 100km, więc jeszcze chwilę zejdzie zanim dostosują się do stopy, jednak już teraz widzę i śmiało mogę powiedzieć, że te buty sprawdzają się bardzo dobrze. Ktoś mi kiedyś powiedział: musisz sobie kupić ciuchy do biegania by poczuć się jak prawdziwy biegacz. Dobry sprzęt motywuje.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis