27 marca 2015 - 0

Nike Structure 18 – TEST

Thumbnail

W poprzedniej recenzji miałem okazje znęcać się na modelu tytułowanym Nike Zoom Elite 7. Tym razem przyszła pora na Nike Structure 18. Jest to jeden z najbardziej cenionych przez pronatorów modeli butów biegowych. Dlaczego? Głównie za sprawą budowy podeszwy i wkładki, które wspierają stopę w miejscach newralgicznych u osób z taką właśnie budową stopy.

pawel03

Kilka słów o wyglądzie i budowie buta

Wygląd buta jest bardzo nowoczesny. W oczy rzucają się cechy charakterystyczne również dla innych modeli Nike, tj. włókna Flywire czy poduszka Zoom Air. Jest to już sprawdzona, dobrze działającą klasyka. Wiemy zatem, czego można się spodziewać. Podeszwa również wygląda znajomo. Przednia jej cześć jest identyczna z modelem Zoom Elite 7. Jedynie Dynamic Support może zaskakiwać. Na wysokości dynamicznego łuku stopy zastosowano konstrukcję wspierającą stopę w najważniejszym dla pronatora miejscu. W podeszwie zastosowano trzy rodzaje pianek, każda o innej twardości. Przyśrodkowo mamy materiał najtwardszy, na zewnątrz zaś mamy piankę najbardziej miękką. Jest to logiczne rozwiązanie i sprawdza się świetnie na biegu – stopa nie ucieka do środka i prowadzona jest bardzo pewnie. Na wysokości śródstopia umieszczono poduszkę Air.

pawel02

Czas na przymiarkę

Nie spotkałem chyba lepiej dopasowanych butów biegowych niż te od Nike, ten model  utwierdził mnie ponownie w tym przekonaniu. Stopa osadzona jest w bucie głęboko i pewnie. Po związaniu nie lata na boki, z drugiej strony nie mamy wrażenia ucisku czy dyskomfortu. Mamy też sporo luzu w przedniej części buta. Jeżeli jednak ktoś stwierdzi, że jego stopa jest zbyt szeroka lub cholewka za wąska, mamy pole do działania. Za pośrednictwem internetowej platformy Nike daje swoim klientom możliwość wyboru szerokości cholewki i rodzaju wkładki. Możemy również zaprojektować kolorystykę buta, napisy na cholewce czy wybrać przejścia tonalne.

pawel04

Wrażenia na treningu

Wychodząc na bieg od pierwszego momentu czułem wsparcie na całej długości stopy. Początkowo to wsparcie odczuwalne jest jako pewnego rodzaju skrępowanie. Ma się wrażenie, jakby stopa nie była całkowicie swobodna. Szybko jednak but daje o sobie zapomnieć, robiąc po cichu swoją robotę. Zarówno, jeżeli chodzi o trakcje, wentylację czy dopasowanie buta na biegu, Nike zdążyła nas już rozpieścić i ciężko jest tu powiedzieć coś złego. Wszystko działa tak, jak powinno. To, co wysuwa się na pierwszy plan i jest miłym zaskoczeniem, to wysoka sprężystość i niezła dynamika. Ponadto cholewka świetnie wentyluje, zapewniając stopie komfort na najwyższym poziomie.

pawel05

P.S. 

Za wypromowanie buta wziął się najsłynniejszy ośrodek Breaverton w stanie Oregon. Jak zapewniają nas na filmie Mary Cain i Galen Rupp, stabilizacja nigdy nie była tak szybka.

pawel01

Pawel Rozanski

Przygodę ze sportem zaczął od jazdy na rowerze MTB, później przerzucił się na kolarstwo szosowe. Triathlonem zainteresował się będąc na studiach. W wieku 21 lat ukończył pierwszego Ironmana, a w 2007 roku na zawodach w Klagenfurcie zdobył trzecie miejsce w kategorii M-18. Trzy sezony trenował pod okiem trenera z Nowej Zelandii John’a Newsom’a. Niestety problemy zdrowotne tymczasowo zdyskwalifikowały go ze startów. Obecnie przygotowuje zawodników do startów biegowych i triathlonowych na dystansie IM i HIM. Z sukcesów swoich podopiecznych czerpie dużą satysfakcję. W swojej pracy trenerskiej największą wagę przywiązuje do efektywności treningu. Jest wielkim zwolennikiem pracy nad doskonaleniem lokomocji ruchu. Najbardziej lubi biegać po Puszczy Augustowskiej. Marzy o starcie w norweskim Norseman Extreme Triathlon.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis