13 grudnia 2015 - 3

Nike Zoom Elite 8

Thumbnail

Nike Zoom Elite 8 to następca, testowanego już na RUNBLOG modelu Zoom Elite 7. To kolejny produkt od Nike, w którym miałem przyjemność biegać. Są buty, które na trwałe zapisują się w pamięci dając niezapomniane doznania płynące z biegu. Zoom Elite 7 zapamiętałem jako model bardzo dobry ale nie wyróżniający się. Z zaciekawieniem przystąpiłem do sprawdzania zmian względem poprzednika.

Pierwsze wrażenie: Otwieram pudełko i bach- znów kolor którego nie potrafię nazwać. Ciągle jestem zaskakiwany coraz to nowymi nazwami odcieni. Ostatnio zostałem uświadomiony, że różowy nie jest różowym tylko Tajemniczą Gejszą, szary jest przydymionym kwintecikiem, a żółty stał się subtelnym cytrynem. Dobrze, że nie firma Nike nie zmieniła loga bo ciężko było by mi cokolwiek z siebie wydusić. Zaryzykuję stwierdzenie, że kolor buta jest czarno-purpurowo-biało-jakiś. (Użyliśmy fotek damskiego modelu, nie zdążyliśmy zrobić własnych ale postaramy się na dniach je dorobić! Sorry za manianę!)

Nike_Air_Zoom_Elite_8_Womens_Top_43237

Cholewka wykonana w bezszwowej technologii Flymesh oraz coś na kształt  wewnętrznej skarpety. Pozwala na bardzo dobre i szybkie dopasowanie buta do stopy. Wycięcie cholewki pod kostką i wyprofilowanie zapiętka mimo głębokiego osadzenia nogi gwarantuje pełen komfort. Ostatnio zastanawiałem się nad cechami charakterystycznymi butów różnych firm i myśląc o Nike zawsze pierwsze co przychodzi mi na myśl to – dopasowanie. Pamiętam jak po raz pierwszy miałem okazję testować nowe włókna Flywire w modelu Lunarglide 4 w 2012 roku. Dopasowanie stopy do buta nabrało zupełnie nowego wymiaru. Nie wyobrażam sobie teraz powrócenia do ściągania cholewki za pomocą samych sznurówek. Testowane buty mają małe niteczki na wierzchu. Niczym nie przykryte  w połączeniu z zastosowaniem mnogości kolorów dają całkiem ciekawy efekt wizualny. W kwestii praktyczności całego systemu zmian nie zaobserwowałem. Dopasowanie świetne bez odczuwalnych zmian czy różnic.

Nike_Air_Zoom_Elite_8_Womens_Detail1_43248

Kolejną rzeczą, która może okazać się myląca jest waga buta. W pierwszym wrażeniu but wygląda na masywny i ciężki. Miłe zaskoczenie następuje tuż po wyjęciu z pudełka. Waga wskazała jedynie 256 gram dla rozmiaru 42,5.

Podeszwa- wizualnie identyczna jak w modelu wcześniejszym. Poduszka Zoom jest zatopiona w piance pod przednią częścią stopy. Od spodu najbliżej środkowej części stopy – heksagonalny kształt wypustek, z tyłu crash rail. Ilość nacięć jest wystarczająca by całość była elastyczna i dawała luz stopie podczas odbicia. Drop 8mm.  Mam wrażenie, że ósemka jest nieco inaczej wyprofilowana niż młodszy brat. Stopa osadzona w bucie jest nieco przesunięta do przodu, niejako wymuszając ruch ze śródstopia.

Nike_Air_Zoom_Elite_8_Mens_Outsole_43244

Za sprawą zmieniającej się pory roku i nadchodzących niskich temperatur  byłem ciekaw jak wentylacja sprawdzi się na bieżni mechanicznej. Chcę zaznaczyć, że zawsze mam problem z bardzo dużym przegrzewaniem się podczas biegu w siłowni. W tym przypadku przy biegu powyżej 75 min stopa czuła dosyć spore zmęczenie temperaturą. Co prawda wkładka dobrze odprowadza wilgoć jednakże daleko mi do pełni szczęścia. Jeżeli chodzi o bieg na zewnątrz temat grzania się stopy całkowicie znika. Jest sucho komfortowo. Trudno wypowiadać mi się jak but zachowuje się w temperaturach wyższych niż obecnie panujące.

FA15_ELITE_W_copy_43401
Kliknij żeby powiększyć 😉

Zoom Elite 8 jest w moim odczuciu udaną propozycją dla osób szukających równowagi pomiędzy amortyzacją, wagą i dynamiką.

Pawel Rozanski

Przygodę ze sportem zaczął od jazdy na rowerze MTB, później przerzucił się na kolarstwo szosowe. Triathlonem zainteresował się będąc na studiach. W wieku 21 lat ukończył pierwszego Ironmana, a w 2007 roku na zawodach w Klagenfurcie zdobył trzecie miejsce w kategorii M-18. Trzy sezony trenował pod okiem trenera z Nowej Zelandii John’a Newsom’a. Niestety problemy zdrowotne tymczasowo zdyskwalifikowały go ze startów. Obecnie przygotowuje zawodników do startów biegowych i triathlonowych na dystansie IM i HIM. Z sukcesów swoich podopiecznych czerpie dużą satysfakcję. W swojej pracy trenerskiej największą wagę przywiązuje do efektywności treningu. Jest wielkim zwolennikiem pracy nad doskonaleniem lokomocji ruchu. Najbardziej lubi biegać po Puszczy Augustowskiej. Marzy o starcie w norweskim Norseman Extreme Triathlon.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • To są buty, które mam w planie kupić na sezon wiosenny. A teraz jestem już zdecydowany i po trzech odsłonach Lunarglide’ów przesiadam się na Zoomy

    • Mateusz Krogulec

      A co konkretnie Cię przekonało do przesiadki na Zoomy? Kupiłeś je już? Jak wrażenia? 🙂

      • Głównie rozczarowanie ostatnimi Lunaglide’ami. Zoomy przyciągnęły mnie tym, że są teoretycznie szybsze. Pierwsze treningi w nich to potwierdzają. Moim zdaniem bardzo dobry wybór.