12 kwietnia 2011 - 15

Penne z wędzonym łososiem i selerem

Thumbnail

Jest wtorek, jest przepis. Dzisiaj chciałem polecić bombę węglowodanową, która idealnie sprawdzi się na dzień przed zawodami. lub ciężkim treningiem. W moim przypadku penne z łososiem poprzedziło bieg, w którym urwałem z życiówki 4 minuty i 5 sekund na 10 km. Przepis jest idealny dla osób nie lubiących gotować. Przygotowanie zajmuje tyle czasu ile ugotowanie makaronu, sos nie wymaga obróbki.

Składniki

  • Wędzony łosoś
  • Penne (proponuję pełnoziarniste)
  • 2 łodygi cienko pokrojonego selera naciowego
  • 4 pokrojone w cienkie plastry pomidorki koktajlowe
  • 2 ząbki czos
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki octu winnego

Przygotowanie

Do miski wkładamy wszystkie składniki razem z octem i oliwą, mieszamy. Do ugotowanego penne dodajemy wymieszane składniki, posypujemy parmezanem. To naprawdę trwa 10 minut 😉

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • sykofanta

    Nie jest to szczególnie dietetyczne, prawda? 😛

    Składniki brzmią zachęcająco i na pewno wszystko razem smakuje znakomicie. I o to chodzi przede wszystkim, ale nie byłbym sobą, gdybym się nie przyczepił. Wygląda okropnie – parmezan tworzy gluty na penne, a dodatkowo różowy łosoś i pomidorki sprawiają nieco wrażenie wymiocin… :p

    • Hehe best comment ever! 😀 Rzeczywiście tak to wygląda 😀

      Dietetyczne nie jest ale nie może być. Przed zawodami albo długim treningiem trzeba się naładować węglowodanami. Osobiście jem makaron na obiad i kolację przed zawodami i jeszcze nigdy nie miałem problemów żołądkowych na trasie 🙂

      • Kuba

        Haha – ale Ci pojechał 🙂 Ale wiem z własnego doświadczenia, że niektóre potrawy są wysoce niefotogeniczne. Przykładem mogą być lazanie, których nijak nie umiem zadowalająco uchwycić w kadr 🙂
        A danie samo w sobie bardzo fajne, faktycznie doskonałe przed zawodami.
        Pozdrawiam!

    • Nie przesadzajmy, jakoś tak strasznie to nie wygląda 😀

  • Adam K.

    Przepraszam, ze nie na temat (tej notki), ale z niecierpliwoscia czekam na obiecany artykul o nowym Polarze! Jestem szczesliwym posiadaczem RS800 i bardzo jestem ciekaw co tez nowego Polar szykuje… 🙂

    • Postaram się jutro coś napisać. Generalnie szykuje się 310XT killer, niestety premiera ma być we wrześniu dopiero.

      Obecnie testuję Nike SportWatch GPS by TomTom, premiera też w okolicach zimy 🙂

  • Ali

    Do tej dietetyki się przyczepię – taki posiłek wcale nie jest zły, pod warunkiem, że je się go max 1 raz w tyg i najlepiej na lunch. Pełnoziarniste penne ma dużo błonnika. Idealnie byłoby gdybyś dostał żytnie razowe, ale to koszt ok 15zł, a nie 3zł jak ten od Lubelli. Łosoś – kwas tłuszczowy omega3, nie muszę chyba opisywać jego +. Pomidor – potas. Nawet parmezan, o ile niskotłuszczowy, nie jest tragiczny, aczkolwiek mogłoby go nie być. Nie powinno się łączyć węgli z białkiem, ale taka wersja jest ok, o ile na co dzień przestrzega się diety. Więc gotuj i zapraszaj na omn omn omn 😉

    • 15 zł za torebkę? Kurczę, muszę na przyszłość sprawdzać ceny. To wyjaśnia dlaczego ostatnio zapłaciłem tyle za kilka rzeczy w supermarkecie :/

  • 1000.000

    Żytni/pszenny razowy makaron można dostać za nieco mniej niż 15zł w Selgrosie, przynajmniej tutaj u mnie. Co prawda na półce „żywność ekologiczna”, ale zawsze. Też robię makaron z selerem naciowym, który uwielbiam nie tylko ze względu na smak, ale dźwięk, jaki wydaje przy jedzeniu ;), z tym, że są w nim jeszcze zielone oliwki i pomidory, a i wykonanie wymaga nieco więcej pracy. Pesto z bazylii i pinii też jest niezłe jako dodatek, łyżka stołowa nie ma tak wielu kalorii, a wystarczy.

    • A które konkretnie pesto polecasz? Myślisz, że z octem się nie będzie gryzło?

      • 1000.000

        Jeśli pytasz o rodzaj, to – jak wyżej – genovese, czyli z bazylii, orzeszków pinii i parmezanu. Druga wersja, to ta z suszonych pomidorów, nie przepadam za nią, ale może Tobie zasmakuje. Można zrobić samemu, jednak myślę, że taniej będzie kupić. Udało mi się wypróbować sporo z dostępnych na polskim rynku i niektóre z nich są dość kwaśne. Moim zdaniem pesto nie powino być zbyt kwaśne, dlatego nie wiem, czy ocet będzie pasować (chyba, że są niekwaśne odmiany octu, bo na tym się akurat nie znam). Zazwyczaj kupuję Baresy lub Barilli.

  • Ali

    Mogę Wam dać przepis na krem z selera naciowego – bogactwo witamin 🙂 Ale w nim nic nie chrupie, jest idealną papką dla bezzębnych ;]

  • Dariusz

    Przydałoby się tam coś zielonego co by ożywiło potrawę. Dodaj trochę świeżej bazylii!

  • Musimy przyznać, zę zrobiłeś nam smaka z samego rana ;), dobry przepis i dobre źródło energii przed treningiem. Przeglądamy Twój blog i bardzo nam się podoba, także od strony wizualnej

  • Orłem w dziedzinie gotowania to ja nie jestem, ale z tym przepisem powinienem sobie poradzić;) Pomysł na jutrzejszy obiad już mam:)