02 sierpnia 2015 - 1

Podsumowanie lipca i 6 dni do tri

Thumbnail

Jak miło kiedy jest w końcu coś podsumować! W lipcu wróciłem z długiej sportowej banicji. Kolano mnie nie boli, mogę pływać, pedałować i biegać bez bólu. Ograniczam jedynie do minimum bieganie, żeby nie kusić losu i znowu nie wpaść w wir kontuzji. Główny nacisk poszedł na pływanie, które jest moją zdecydowanie najsłabszą dyscypliną. Zarówno w basenie jak i w jeziorze nie czuję się pewnie.

Łącznie w lipcu zrobiłem 28 treningów, na których spaliłem 13415 kcal, pokonałem 231 km w 18 godzin i 21 minut. Poniżej dokładny wyciąg z Endomondo:

Jul 31, 2015 Swimming 1.50 km 25m:00s 3.6 km/h 16:40 min/km
Jul 29, 2015 Swimming 1.50 km 40m:00s 2.3 km/h 26:40 min/km
Jul 27, 2015 Running 2.38 km 15m:59s 8.9 km/h 6:44 min/km
Jul 27, 2015 Running 2.95 km 19m:45s 9.0 km/h 6:41 min/km
Jul 26, 2015 Running 3.50 km 25m:00s 8.4 km/h 7:09 min/km
Jul 26, 2015 Swimming 0.55 km 25m:00s 1.3 km/h 45:27 min/km
Jul 22, 2015 Cycling (Transport) 20.00 km 47m:00s 25.5 km/h 2:21 min/km
Jul 22, 2015 Swimming 1.50 km 40m:00s 2.3 km/h 26:40 min/km
Jul 20, 2015 Swimming 1.80 km 1h:00m:00s 1.8 km/h 33:20 min/km
Jul 19, 2015 Running 6.85 km 48m:46s 8.4 km/h 7:07 min/km
Jul 16, 2015 Running 4.15 km 23m:45s 10.5 km/h 5:43 min/km
Jul 16, 2015 Cycling (Transport) 23.82 km 55m:16s 25.9 km/h 2:19 min/km
Jul 15, 2015 Swimming 50.00 km 10m:00s 300.0 km/h 0:12 min/km
Jul 12, 2015 Running 4.66 km 28m:53s 9.7 km/h 6:12 min/km
Jul 12, 2015 Cycling (Transport) 37.19 km 1h:33m:22s 23.9 km/h 2:31 min/km
Jul 10, 2015 Cycling (Indoor) 50m:00s
Jul 9, 2015 Running 7.31 km 54m:36s 8.0 km/h 7:28 min/km
Jul 9, 2015 Swimming 1.00 km 35m:00s 1.7 km/h 35:00 min/km
Jul 8, 2015 Running 4.00 km 35m:00s 6.9 km/h 8:45 min/km
Jul 8, 2015 Cycling (Transport) 1.00 km 30m:00s 2.0 km/h 30:00 min/km
Jul 7, 2015 Cycling (Sport) 13.08 km 32m:00s 24.5 km/h 2:27 min/km
Jul 7, 2015 Running 3.70 km 20m:00s 11.1 km/h 5:24 min/km
Jul 6, 2015 Swimming 0.80 km 50m:00s 1.0 km/h 1:02:30 min/km
Jul 5, 2015 Swimming 1.80 km 1h:00m:00s 1.8 km/h 33:20 min/km
Jul 4, 2015 Running 2.43 km 16m:28s 8.9 km/h 6:46 min/km
Jul 4, 2015 Cycling (Transport) 26.16 km 1h:22m:10s 19.1 km/h 3:08 min/km
Jul 3, 2015 Swimming 0.70 km 30m:00s 1.4 km/h 42:51 min/km
Jul 2, 2015 Running 6.90 km 48m:11s 8.6 km/h 6:59 min/km

Śladem blogerek modowych robię podsumowanie lipca na Instagramie! Większość treningów robię z kumplem z czasów liceum. Wypożyczyliśmy pianki Orca S4 od Pawła z triathlonserwis.pl. Pianka jest bez ramion, przy tym dystansie i naszym poziomie neopran na rękach tylko krępowałby ruchy.

Paweł rozpisał nam też plan treningowy, który z niezłą skutecznością wprowadziliśmy w życie. Najlepiej wspominam wspólne zakładki. Tutaj zrobiliśmy z tego co pamiętam 5 zmian rower – bieg. 5 minut roweru, 800 metrów biegania. Ostatni bieg miał być w pizdę totalną na 1 km. Źle policzyłem okrążenia i zrobiłem 1200 m. Jak dobrze znowu trenować!

To był tak zajebisty trening, że zadzwonili potem do nas z NASA, że wyjebało nas w kosmos!

 

Jeden z treningów zrobiłem już po zmroku. Przez zły posiłek przedtreningowy całkiem się zapchałem i musiałem odczekać parę godzin zanim żołądek się nie uspokoi. To nie było mądre, nigdy więcej nie będę jeździł na rowerze po nocy! Kierowcy są u nas totalnymi burakami i chyba celowo wyprzedzają rowerzystów bez zachowania wymaganej odległości. Po rowerze biegałem bez skarpet i nabawiłem się pęcherzy na obu stopach oraz przewróciłem się jakieś 300 metrów od domu i obtarłem mocno kolana. Wniosek – lepiej się zmusić i wstać rano, niż ćwiczyć po zmroku.

Zaliczyłem też bieganie w Krakowie 🙂 Uwielbiam to miasto, mam tam kilku znajomych, klientów, zawsze jest okazja żeby przyjechać. Tym razem było to śniadaniowe spotkanie blogerów organizowane przez ekipę Smok Blog. Niestety było bardzo parno i upalnie, prawie jak w Bangkoku. W sobotę po obiedzie w Yellow Dog (polecam!) padłem ledwo żywy. Najlepszy ramen w Polsce, do tego piwo i poszedłem do hotelu spać, zamiast biegać… Może dzięki sporej ilości węgli przyjętych poprzedniego dnia, w niedzielę pocisnąłem 7 km w samo południe. 

Na koniec fotka stroju startowego, w którym lecę swój pierwszy tri. Zdecydowałem się na podstawowy model brytyjskiej marki HUUB. Dlaczego? Po prostu bardzo podoba mi się stylistyka ich produktów i duża dbałość o szczegóły. Kupiłem też ich flagowe okularki to pływania w wodach otwartych czyli fotochromatyczny model Aphotic. Nigdy nie miałem okularków z takim kątem widzenia. Na sprzęt triatlonowy mógłbym wydać ostatnie pieniądze! 😀

Na koniec moja uśmiechnięta morda i krótkie przesłanie 😉 Ogólnie jest zajebiście, czuję moc. Za 6 dni triatlon!

Ostatnio w świecie biegowym i triathlonowym obserwuję wysyp chamstwa ? W Radłowie z roweru zepchnięto zawodnika przez co wylądował w szpitalu. Osobę, która dopuściła się ataku zdyskwalifikowano i wykluczono z klubu. W Warszawie prawicowa blogerka startowała ze strefy zarezerwowanej dla elity na Biegu Powstania Warszawskiego. Całe biegowe środowisko było oburzone bezrefleksyjną postawą osoby, która nie widziała w tym nic złego i cieszyła się ze swojego ‚sprytu’ -_- Przedwczoraj mój kolega został opierdolony przez trenera jednej z drużyn triatlonowych za przecięcie pustego toru, do mnie też wysłał parę miłych słów. Przecież jak się wynajmie tor to nie może nikt go przeciąć, trzeba pokazać kto jest paniskiem ? Grzecznie zwrócić uwagi się nie da. Serio to jest komuś potrzebne do szczęścia? Trzeba podbudować swoje ego? Mieć więcej lajków pod zdjęciami z dziubkami? Kiedy dziesiątki osób pisze ‚robisz źle’ dalej trzeba udawać, że wszystko jest ok? A może to po prostu zaburzenia psychiczne? Czy rower za 20 tysięcy upoważnia do bycia burakiem? Nigdy tego nie pojmę, strasznie to słabe po prostu… W sporcie chodzi o pozytywne, nie negatywne emocje! Nie przepadam za blogerkami biegowymi i fitnessowymi, które codziennie wrzucają selfie, z których szczerzą się do czytelniczek ale tym razem zrobię wyjątek i wrzucam uśmiechniętą samojebkę. Dla wszystkich chamów, lanserów i zakochanych w sobie blogerek wysyłam szeroki uśmiech po wieczornym treningu ? Jedyna skuteczna broń na buractwo ? #bieganie #triatlon #triathlon Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika krogulec (@krogulec)

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis