17 września 2013 - 1

Premiera Reebok One Series

Thumbnail

Nastał dobry czas dla Reeboka, najbardziej znanej brytyjskiej firmy sportowej. Po paru chudych latach ten spadkobierca butów noszonych przez bohaterów filmu Rydwany Ognia wychodzi z nowymi butami, które aż kuszą, żeby je założyć i zalać potem całe ubranie łącznie ze skarpetkami. Możemy zapomnieć o niepraktycznych ZigTechach i pupie Ewy Herbuś. Nastał czas nowego, przemyślanego i świeżego odejścia do butów biegowych. N

Nastała era One Series

Od jakiegoś czasu Reebok zmienia swoją ofertę w bardzo dobry i rozsądny sposób wysuwając się tym samym na lidera w moim osobistym rankingu ulubionych marek sportowych. Przede wszystkim Reebok związał się z Cross Fitem, który jest modny, seksowny i stanowi świetną alternatywę dla osób zmęczonych godzinami spędzonymi w siłowniach i na trasach biegowych. Gdybym tylko miał zdrowe kolano już dawno zapisałbym się na zajęcia w Cross Fit Mokotów… Niestety jeszcze kilka miesięcy będę patrzył z rozmarzeniem na filmiki w YouTube, gdzie całe grupy ubrane w spodenki z charakterystycznym znakiem delty robią wszystkie fantastyczne ćwiczenia, na które moje kalekie nogi ciągle nie pozwalają.

Delta-Series-Cushion_0_V47300_1725x1038_399PLN

 Biegamy z pięty – w końcu ktoś to powiedział głośno!

Nowa seria butów Reebok One Series jest zaprojektowana dla normalnych biegaczy. Te buty kupiłaby dziewczyna z sąsiedztwa po podjęciu decyzji o zrzuceniu zbędnych boczków. Nie znajdziemy tam przekombinowanych systemów, sprężynek i poduszek powietrza w kształcie plastra miodu wypełnionych specjalnym gazem wykorzystywanym w skafandrach NASA. Reebok powiedział jasno – biegamy z pięty i takie buty trzeba produkować, żeby zaspokoić potrzeby normalnych biegaczy.  Dla ambitnych amatorów łamiących 35 min na 10 km są inne firmy i specjalistyczne modele. Podczas spotkania dla prasy przedstawiciel Reeboka powiedział jasno, że to są buty dla osób aktywnych fizycznie, które również biegają. W całości się z tym zgadzam! Bieganie nie rozwija człowieka w pełni, powinno być jedną z kilku dyscyplin, które uprawiamy.

One Series wyróżniają się bezszwową budową podzieloną na trzy strefy, które mają za zadanie ułatwiać stopie przetaczanie podczas ruchu:

  • Strefa 1 – strefa kontaktowa – została wyposażona w miękką piankę, która amortyzuje siłę uderzenia stopy o podłoże.
  • Strefa 2 – strefa przejściowa – zastosowanie lekkiego kompozytu piankowego zapewnia płynne przejście od pięty.
  • Strefa 3 – strefa napędowa – wykorzystanie niezwykle responsywnej pianki pozwala na bardziej dynamiczne odbicie stopy w ostatniej fazie biegu.

Reebok_21.08.2013_6675

But będzie dostępny w wersji dla nadpronatorów – Reebok One Guide oraz dla biegaczy o neutralnej stopie – Reebok One Cushion. Obie będą przez runblog przetestowane (wersja damska i męska) oraz będziecie mogli w najbliższym czasie wygrać jedną parę na łamach bloga.

Pierwsze wrażenia z użytkowania mamy tuż po premierze One Series, na którą zostali zaproszeni blogerzy i dziennikarze. Trenerzy Reebok  przygotowali serię ćwiczeń biegowych. Z nieukrywaną dumą muszę przyznać, że najsprawniejszym blogerem okazał się Paweł Różański. Oddaję w tym miejscu głos Pawłowi, który opowie co myśli o One Series po ich pierwszym użytkowaniu:

Zaczniemy nieco nietypowo, bo od niedoskonałości. Jako, że w dniu prezentacji pogoda nie rozpieszczała jej uczestników, testowanie przypadło na deszczową aurę. Mimo pozytywnego „nakręcania” przez prowadzącego grupę –  Tomasza Brzózkę, wśród uczestników treningu dało się słyszeć: „ale ślisko”. Przyczepność buta na mokrej nawierzchni rzeczywiście nie była zbyt wysoka. Zdarzało się, że przy odbiciu noga zostawała z tyłu. To jedyna wada, którą zaobserwowałem podczas dotychczasowego użytkowania. To niewiele. Jak jeszcze weźmiemy pod uwagę, że deszczowa aura nie zdarza się codziennie (na szczęście ☺), bilans wychodzi nadzwyczaj korzystnie. Ową niedoskonałość przyćmił równie ważny gracz w całościowej ocenie buta – KOMFORT. Osobiście preferuję nieco twardsze obuwie i moje stopy zapomniały  już czym amortyzacja.  Jednak bardzo szybko sobie przypomniały jak przyjemny może być bieg. Jest wygodnie zarówno na pięcie, śródstopiu, jak i na palcach. Podeszwa buta całkowicie wybiera małe kamienie. But dobrze sprawdzi się na długich wybieganiach. Nie jest natomiast dedykowany na treningi szybkościowe.

Reebok_21.08.2013_6375
Paweł Różański

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis