07 czerwca 2012 - 3

Reebok Realflex Scream TEST

Thumbnail

Z minimalistycznym obuwiem biegowym podobno jest tak, że zanim wybiegniemy na pierwszy dłuższy trening, warto dać swoim stopom czas na aklimatyzację. Ja ten etap pominęłam i w nowym bucie wybiegłam od razu na kilkunastokilometrową przebieżkę. Podczas pierwszego biegu odczuwałam dość nieprzyjemne napięcie mięśni stopy, napięcie na granicy bólu. Po trzecim treningu miałam już poważny problem z lewą stopą. Podczas chodzenia i prowadzenia samochodu bardzo bolał mnie grzbiet lewej stopy. To nadwyrężenie nie przeszkadzało podczas treningów (odczuwałam dyskomfort przez kilka pierwszych minut biegu), ale uprzykrzało się przez resztę dnia. Odpuściłam bieganie na dwa tygodnie i wszystko wróciło do normy.  Choć nowym reebokom daleko do fivefingers`ów to warto jednak stopniowo włączać je do treningu.

Ten incydent nie wpłynął negatywnie na moją ocenę buta. Jestem nim zachwycona!  Budowa podeszwy (system RealFlex) zapewnia wielokierunkową elastyczność buta i wspomaga naturalny ruch stopy. Na biegu czuć bardzo wyraźnie, że do odbicia angażowane są mięśnie śródstopia i palców. Bieg dzięki temu jest efektywniejszy i bardziej sprężysty. Po treningu zaś można wspomniane mięśnie poczuć J

Poprawa efektywności biegu to nie kwestia mojego subiektywnego odczucia. W bucie dużo łatwiej złapać szybkość, co widać na stoperze. Pokonanie 1 kilometra zajmowało mi od 20 do 40 sekund krócej (!) Sprecyzuję, że urządzenie pomiarowe, z którego korzystam to GPS, a nie krokomierz i dodam, że ostatnio biegałam w sztywnych, zbieganych już Asicsach. W tym bucie też łatwiej złapać rytm na podbiegach.

Cholewka buta wykonana jest z miękkiej i przewiewnej siateczki, która zapewnia stopie bardzo dobrą wentylację. Z tego względu jest to idealny but biegowy na wiosnę i lato. Dzięki miękkiej cholewce stopa w bucie czuje się naprawdę swobodnie. Jestem posiadaczką dość szerokiej stopy :/ i z tego względu mam problemy z doborem butów biegowych. Jednak w tej kwestii testowanemu butowi nie mam nic do zarzucenia. Język buta jest przyjemnie miękki i niewyobrażalnie cienki. Wydaje się jednak odrobinę przydługi i z tego powodu dziwnie się zawija. Wkładka wykonana z elastycznej i miękkiej pianki zapewnia stopie dodatkowe wsparcie.

Bardzo sobie cenię estetykę Reebok Realflex Scream. Producent proponuje fajne zestawienia kolorystyczne. Logo jest wyeksponowane, ale w bardzo subtelny sposób, co czyni tego buta ładnym i kobiecym. Najbardziej przypadła mi do gustu wersja w kolorze szarym, niestety trudno dostępna. Ciekawe, dlaczego podobnych problemów nie ma z dostępnością butów w kolorze różowym? Dziewczyny, czy Wy też uważacie, że na dziale z damskim obuwiem biegowym jest przesyt różów i fioletów?

Buta testowałam przez kilka tygodni. Robiłam w nim 3-4 treningi tygodniowo (godzinne wybiegania). Biegałam po nawierzchniach twardych (asfalt, chodnik). Małe nierówności terenu nie były problemem. Stopa w bucie czuła się stabilnie, a podeszwa dobrze izolowała i wybierała nierówności.

But pozytywnie wpłynął na komfort (pomijając incydent z nadwyrężeniem lewej stopy) i efektywność biegania. To nie była różnica lekko zauważalna, ale radykalna zmiana. Ale najważniejsze jest to, że dzięki tym butom zaczęłam silniej odczuwać radość z biegania.

 Test autorstwa biegaczki, która postanowiła być anonimowa i podpisuje się pseudonimem Warszawianka 🙂
Test powstał dzięki uprzejmości sklepu

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Paula

    Niestety, ale jak kupowałam Faasy, to jedyną dostępną wersją dla kobiet była granatowo-malinowa (choć jeszcze do przeżycia), podczas gdy piękne czerwone Pumy okazały się MĘSKIE! Z kolorystyką kobiecych butów do biegania jest fatalnie, naprawdę… :/

    • W tym sezonie jest dużo więcej kolorów w Pumie 🙂

      • Paula

        W tym sezonie, w tym sezonie… Nie mogę co sezon kupować nowych butów 😉