20 maja 2011 - 0

Słowniczek skrótów biegowych

Thumbnail

Malkontenctwo chyba wrosło w mój styl bycia. Wychodzę z założenia, że człowiekowi na każdym kroku rzuca się kłody pod nogi, gdziekolwiek by się nie znalazł. Im mocniej jestem wciągany w bagno codziennej, dorosłej,  nie rzadko szarej rzeczywistości  tym bardziej chciałbym wrócić do czasów dziecinnej beztroski, gdzie moje problemy zaczynałyby się w piaskownicy, a kończyły na przegranym pojedynku w chowanego na zaklepywane. Czas jednak nigdy się nie cofa (bystry ostatnio jestem, uh) i trzeba stawić czoło temu czemuś co nazywamy życiem. Charles Bukowski w jednej ze swoich książek napisał: „Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna”. Chciałbym za parę lat móc powiedzieć: „Miałem wspaniały dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Jestem szczęściarzem!”. Bieganie jest moim osobistym  sposobem na szczęście i odskocznią od codziennych obowiązków. Związek pomiędzy mną a bieganiem jest o tyle uczciwy, że obie strony są zawsze zadowolone, nie ma niepotrzebnych zgrzytów, a atmosfera jest co najmniej zdrowa. Jedynym skutkiem ubocznym biegania, może być co najwyżej spocona koszulka albo co gorsza jej niebezpieczny zapach – ale do wszystkiego w życiu idzie się przyzwyczaić.

Skomplikowane jak kobieta

Pisząc o ”związku” człowieka z bieganiem, od razu na myśl przychodzi podobna analogia – związek kobiety z mężczyzną. Ah, kobiety… często  na nie narzekamy, drodzy Panowie, ale czym byłoby nasze życie bez nich? Marność nad marnościami! Płeć piękna bywa często zbyt skomplikowana i niezrozumiała dla naszych męskich i schematycznie myślących fałdek mózgowych. Zaczynamy się zastanawiać, analizować co jest przyczyną takiego, a nie innego postępowania – zawrót głowy, z którego i tak pewnie nic nie wyniknie.

Porównuję trening biegowy do kobiety, bo jest on równie skomplikowany i tajemniczy… Ta wydawałby się prosta czynność biegania, na przestrzeni lat została tak rozwinięta, że można się mocno pogubić. Tysiące szkół, metod, oznaczeń treningowych… znów kłody pod nogi ! Nomenklatura treningu biegowego bywa niejednokrotnie strasznie zawiła, postaram się  zatem wytłumaczyć podstawowe skróty najczęściej spotykane w różnego rodzaju planach treningowych czy też dzienniczkach . Bo bieganie nie musi być skomplikowane jak kobieta !;)

OWB/ BC- Ogólna wytrzymałość biegowa lub bieg ciągły. Ze względu na różną intensywność z jaką możemy biegać OWB/BC, dzielimy ten środek treningowy na: OWB1, OWB2. Im mniejsza cyfra przy OWB/BC, tym mniejsza intensywność biegu, czyli niższe tempo biegu. Ogólna wytrzymałość biegowa (OWB) i BC (Bieg ciągły) to synonimy.

OWB1/ BC1 Jest podstawowym środkiem treningu każdego biegacza, bez względu na poziom sportowy. Jest to po prostu spokojny, zazwyczaj nieco dłuższy bieg – nabijanie spokojnych kilometrów. „Spokojne” dla każdego z nas znaczy co innego, a jest to uwarunkowane oczywiście poziomem wytrenowania. Generalna zasada jest taka – tempo z jakim biegasz OWB1 jest odpowiednie, jeżeli w trakcie biegu jesteś w stanie normalnie rozmawiać bez większej zadyszki ( tak zwane tempo konwersacyjne). Jeśli rozmowa sprawia Ci  problemy, to znak, że tempo jest zbyt wysokie.

OWB2/ BC2 – bieg w drugim zakresie intensywności. Przyjmuje się, że prędkości na jakich powinniśmy biegać OWB2 kształtują się na poziomie 75-85% tętna maksymalnego. Jest to jednak płynna granica i wymaga dużej wiedzy na temat naszego organizmu. Samo oznaczenie niestety, nie ma w Polsce jednej, powszechnie przyjętej definicji BC2, każdy trener inaczej definiuje pojęcie tak zwanego II zakresu. Intensywność tej jednostki treningowej nie jest w pełni komfortowa, oddech jest przyśpieszony, wyraźnie czujemy, że biegane nam się zdecydowanie ciężej aniżeli podczas zwykłego OWB1. Po skończonym drugim zakresie nie możemy być natomiast „zajechani jak koń po westernie”.

Tr – trucht. Trucht jest częstym elementem rozgrzewki i schłodzenia po treningu, wykorzystywany jest również jako przerwa między szybszymi odcinkami bieganymi na treningu. Tempo truchtu pozwala na swobodną rozmowę i oddychanie przez nos.

WT – wytrzymałość tempowa/ tempo / akcent. Dla wyczynowego biegacza WT to po prostu bardzo mocny trening ( nie ma zmiłuj). Jest to najważniejsza jednostka treningowa dla biegacza w tygodniu, bo tak na prawdę dzięki treningom tempowym jesteśmy w stanie notować duży progres. Z WT trzeba jednak uważać. Zbyt szybkie bieganie zakładanych odcinków i nadgorliwość może doprowadzić do przetrenowania – katusze które znosić będziemy na treningu na nic się zdadzą. Z drugiej strony zbytnie oszczędzanie się na WT nie przyniesie nam spodziewanych rezultatów. Treningi tempowe są bardzo intensywne, nasze tętno osiąga wysokie wartości (od 90% tętna maksymalnego w górę). W skrócie – WT to bieganie określonych odcinków ( np. 5 x 1km) w tempie szybszym niż startowe.

CR – CROSS . Bieg po terenie przełajowym z licznymi podbiegami, zbiegami. Charakteryzuje się dużym zróżnicowaniem terenu i zmiennym podłożem (piach, ściółka, leśne dukty).  Wymagające podłoże po którym biegamy, zmusza nas do angażowania w bieganie innych partii mięśniowych przez co po prostu wzmacniamy nasze nogi – to jeden z głównych celów crossu.

RT/ Przebieżki / Rytm – krótkie odcinki biegowe, których długość waha się zazwyczaj od 60 do 300m. Przebieżki/ rytmy biegamy żwawszym tempem, ale nie może też to być sprint „na maksa”. Przebieżki są przede wszystkim elementem, który poprawia naszą technikę biegania co z kolei przekłada się na lepszą ekonomię naszego biegu. Podczas wykonywania przebieżek pamiętać musimy o wysokim trzymaniu bioder, podnoszeniu wysoko kolan, nie odchylaniu głowy do przodu/ tyłu, rytmicznym prowadzeniu ramion, równoległym stawianiu stóp. Jedynymi słowy – podczas przebieżek musimy się starać biegać dobrze technicznie – cokolwiek to znaczy 😉

SB – Siła biegowa –  są to różnego rodzaju skipy (A, B, C – skip B nas nie interesuje prawie w ogóle) wieloskoki, skoki jednonóż, skoki obunóż, zeskoki,  podbiegi pod górę, zbiegi i inne ćwiczenia wzmacniające siłę, dynamikę mięśni nóg i usprawniające aparat stawowo-ścięgnisty.

SPR – sprawność. Są to wszelkiego rodzaju ćwiczenia uzupełniające nasz trening biegowy, którym głównych zadaniem jest wyrównanie braków i rozwój poszczególnych partii mięśniowych. Ćwiczenia ogólnorozwojowe kształtują naszą wszechstronność i wpływają na rozwój cech motorycznych tj. wytrzymałość, szybkość, siła, wytrzymałość.

HR ( z ang. Heart rate) – tętno.

Wyżej objaśnione oznaczenia to tylko kropla w morzu biegowych skrótów. Każda szkoła treningowa (a jest ich sporo) charakteryzuje się innym oznaczaniem poszczególnych jednostek treningowych, co więcej – o każdej jednostce treningowej można by napisać oddzielny elaborat…Specjalnie nie wspomniałem o tzw. zabawach biegowych/ fartleku – temu zagadnieniu poświęcimy oddzielny artykuł.

Mateusz Jasiński

Jakimś cudem urodziłem się, żyję i biegam. W wolnych chwilach biegnę po marzenia, a kiedy jestem zajęty odpoczywam po bieganiu. Pozdro!

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis