31 grudnia 2014 - 1

Test New Balance 1260

Thumbnail

Wydaje mi się, że przeciętny początkujący biegacz jest lepiej wyposażony niż ja. Co mam na myśli? Ma więcej sprzętu biegowego? Na pewno nie chociaż regularnie oddaje buty i ciuchy po testach dla domów dziecka. To możne ma lepszy sprzęt? Raczej nie, jak już coś osobiście testuje to tylko topowe modele. Zatem o co chodzi? O dobór butów do biegania! O ile ktoś kto zaczyna swoją przygodę z bieganiem słucha się rozsądnych sprzedawców i dobiera buty do swojej sylwetki, to ja jako bloger kontuzjowy biegowy ciągle próbuję jakiś nowości. Przeważnie nie dla mojej fizjonomii czyli ciężkiego nadpronatora.

Na New Balance 1260 trafiłem podczas kręcenia materiału na temat doboru botów do biegania z wykorzystaniem video analizy biegu na bieżni mechanicznej. Odcinek realizowałem w sklepi dla triatlonistów Sport GURU razem z Arturem Chyłą, który jak mało kto zna się na doborze obuwia i bikefittingu. Po przetestowaniu kilku modeli wyszło na to, że najlepiej dostosowane są dla mnie właśnie New Balance 1260. Koniecznie zobaczcie materiał poniżej:

Niedługo po nagraniu miałem już swój model 1260. Inny niż testowany bo z najnowszej kolekcji czyli oznaczony numerem v4. Różnił się kolorem, a na kolorze się nie biega tylko na  podeszwie więc nie mam z tym problemu 😉

Stabilizacja 

2014-12-28 12.26.52Do tego modelu podchodzę jak do lekarstwa przepisanego przez lekarza. Mam wadę i muszę mieć sprzęt, który ją niweluje. Nadpronacja połączona z beznadziejną techniką biegu i wysoką wagą może przyczynić się do złapania wielu kontuzji. W 1260 dzięki wstawce nazwanej T-BEAM o wyższej gęstości uciekająca do wewnątrz kostka dostaje dodatkowe wsparcie podczas przetaczania z pięty na palce. Dlatego linia kręgosłup – biodro – kolano – kostka jest prosta, nic nie ucieka do wewnątrz. W praktyce wygląda to tak, że nie męczą mi się kolana, tak jak w butach bez stabilizacji. I rzut oka na wspomniany panel z pianki:

Amortyzacja 

But jest zdecydowanie twardszy i sztywniejszy niż promowane modele flagowe zarówno New Balance jak i innych producentów. Co nie znaczy, że nie ma amortyzacji, wręcz przeciwnie – ma i to bardzo dobrą. Biegałem ostatnio w Nike Lunarglide 6 i adidas Rocket Boost. Obydwie pary były wielokrotnie miększe ale również nie miały takiej stabilizacji. O ile Lunarglide 6 mają stabilizację i z założenie układają się pod biegaczem to wszystko z technologią Boost (poza adidas Supernova Sequence Boost) totalnie nie nadaje się dla ciężkiego nadpronatora. New Balance 1260 oferuje wystarczającą dawkę amortyzacji. Technologia nazwana przez producenta N2 zdaje egzamin. Ten but nie ma być mięciutki, nie udaje obuwia do biegania naturalnego, podeszwa jest gruba na dwa palce. To oldschoolowy model dla osoby z określonymi potrzebami, amortyzacja jest jedną z nich ale przede wszystkim liczy się stabilizacja.

Wykonanie i jakość

2014-12-28 12.20.31W tym miejscu trzeba powiedzieć, że ogromną zaletą jest wspomniane staroświeckie podejście do robienia butów. Lubię kiedy but dobrze otula stopę i ją trzyma mocno w śródstopiu (nowa technologia FantomFit). Do tego wysoka, obudowana pięta i czuję, że moje kostki nie latają do wewnątrz jak u jakiejś koślawej kaczki. Albo flaminga. Albo innego koślawego ptaka byle nie krogulca. Bo krogulce to najwspanialsze ptaki ; )

W topowych modelach nie ma miejsca na tanie materiały i tak jest też w przypadku New Balance 1260. Wydaje mi się też, że ten model nadaje do biegania przez większą część. Wynika to z siatki, z której wykonane są 1260. Jest gruba ale dobrze przepuszcza powietrze. Nie tak dobrze jak modele przystosowane do biegania w upały ale w normalnych warunkach noga się nie przegrzewa. Zapewnia to komfort w większości temperatur. Biegałem w nich przy -5’C i plus 20’C. W minusowej temperaturze było już zimno, do tego pierwszy śnieg bardzo szybko wsiąkł w buty. Dodatkowo pięta jest wysoka więc błoto i śnieg nie będą wpadały do środka. Zaznaczmy, że śnieg w mieście albo śnieżek w lesie. Na zaspy lepiej założyć coś z membraną chroniącą przed wodą albo Goretex.

Wygląd

2014-12-28 12.27.49Tutaj jedyna wada 1260. Dla mnie wada, dla kogoś bardziej statecznego zaleta. New Balance 1260 są nieco nudne i bardzo tradycyjne. Niczym się nie wyróżniają z tłumu. Na kolorze się nie biega i najważniejsze jest dopasowanie buta do potrzeb biegacza ale inne modele New Balance prezentują się bardziej zachęcająco np. kapitalnie zaprojektowany Fresh Foam 980. Z resztą wystarczy porównać 1260 v4 z 1260 v3. Nie wiek jak Wy ale ja widzę spokojniejszy design w porównaniu z modelem z 2013, który widać poniżej.

Cena

Akceptowalny stosunek ceny do jakości – nowa para kosztowała około 550 złotych. Modele konkurencji są mniej więcej na tym samym poziomie cenowym. Niestety za flagowy model dla nadpronatorów zawsze trzeba zapłacić.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Ola

    Dzięki za recenzję. Dopiero zaczynam przygodę z bieganiem, przyda mi się lista rzeczy, na które mam zwrócić uwagę:)