29 sierpnia 2014 - 1

THE NORTH FACE Feather Lite Storm Blocker Jacket – TEST

Thumbnail

Jakiś czas temu mieliśmy okazję prezentować na blogu recenzję butów The North Face Ultra Trail przygotowanych specjalnie na arcytrudny wyścig Ultra Trail du Mont-Blanc. Tym razem chcielibyśmy zaprezentować kurtkę biegową The North Face, również dedykowaną trailowym biegaczom długodystansowym.

Każdy szanujący się ultramaratończyk swój ekwipunek dobiera według pewnych zasad. Na pierwszym miejscu stawia funkcjonalność i jakość produktu, kolejną ważną dla niego cechą jest waga i kompaktowość produktu. Czy testowana kurtka spełnia te wymagania?

06

Jeżeli chodzi o aspekt jakościowy widać, że firma dołożyła wszelkich starań, aby produkt końcowy spełniał wygórowane oczekiwania odbiorcy. Kurtka jest świetnie skrojona, wykonana w 100% z nylonu. Szwy od wewnątrz powleczone są silikonową warstwą, co zwiększa komfort użytkowania. Kaptur ma możliwość dopasowania za pomocą ściągacza znajdującego z tyłu głowy. Jest to bardzo wygodny patent, który szczególnie docenią osoby nieprzepadające za „dyndaniem” gumek czy sznurków przed oczami. Dodatkowy ściągacz umieszczony jest na samym dole kurtki od jej wewnętrznej strony. Kurtka jest niemal przeźroczysta i sprawia wrażenie bardzo delikatnej. Na jej rękawie można dostrzec odblaskowe logo Flight Series. Jest to oznaczenie, które gwarantuje, że produkt jest ultralekki oraz zajmuje minimum miejsca. Odzież oznaczona tym znakiem charakteryzuje się również dobrą izolacją przed wiatrem i wysoką oddychalnością. Kurtkę można spakować w kaptur, co zapewne ucieszy wielu ultrasów walczących o każdy centymetr sześcienny w swoim plecaku.  Dzięki zastosowaniu dodatkowych wzmacnianych włókien (technologia Rip-Stop), kurtka jest odporna na rozdarcia.

Przejdźmy do testu i moich spostrzeżeń dotyczących użytkowania kurtki. Najbardziej ciekaw byłem jej wodoszczelności. Gdy już doczekałem się deszczu, tak lało, że miałem sporo wątpliwości czy kurtka sprosta warunkom…

Wodoszczelność

Producent podaje, że wynosi ona 25 PSI minimum po 20 praniach (17.500/cm2). Przyznam , że niewiele rozumiem z tego opisu. Przekonuje mnie jednak to, że po 120 minutach treningu w ulewnym deszczu, warstwa pod kurtką pozostała sucha. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na wykończenie suwaka – niebieski, miękki silikon poprowadzony na całej długości zamka błyskawicznego sprawia, że jest on niezwykle szczelny.

02

Oddychalność

Kolejny enigmatyczny opis producenta: 750-800 g/m2/24 hrs avg Upright Cup (w sklaki MVTR ok 30 000g/m2/24H )

Moje odczucia:. Spodziewałem się dwugodzinnego kiszenia się we własnym sosie. Wyraźnie jednak czułem, że kurta skutecznie wentyluje.

Waga:

Zastosowanie: Flight Series™ i Exploration. Jedyne, co przychodzi mi do głowy by napisać na temat tego zagadnienia to: 54 gramy.

03

Pozostałe wnioski:

Kurtka nie należy do ciepłych. Choć test przebiegał w porze letniej, zakładanie kurtki na krótki rękaw okazało się mało trafionym pomysłem.  Podczas treningu w deszczu, gdy kurtka dotykała gołej ręki, odnosiłem wrażenie, że kurtka jest nieszczelna. Było to jednak tylko złudzenie. Warto skompletować kurtkę ze spodniami wyposażonymi w panele wodoszczelne. Ubierając się w zwykłe leginsy, zalejemy je wodą, która osadza się i spływa po górnej warstwie kurtki. Ten efekt nie jest zbyt przyjemny, szczególnie przy obfitym deszczu.

Nie podobać może się brak kieszeni. Zważywszy na fakt, że kurtka posłużyć nam może nie tylko na start, ale również na trening w gorszych warunkach pogodowych, przydałaby się mała kieszonka, chociażby na klucz od domu. To jeden z dwóch minusów, jakie dostrzegłem.

Kolejnym jest zaporowa cena. Kurtka kosztuje 749 zł, a więc całkiem sporo.

Reasumując, mamy doczynienia z produktem wysokiej jakości, w którym widać dbałość o najmniejsze szczegóły, produktem niewiarygodnie lekkim. Kurtka jest świetnie dopasowana i w 100% wodo i wiatroszczelna. Mimo drobnych wad warto rozważyć ten zakup.

Pawel Rozanski

Przygodę ze sportem zaczął od jazdy na rowerze MTB, później przerzucił się na kolarstwo szosowe. Triathlonem zainteresował się będąc na studiach. W wieku 21 lat ukończył pierwszego Ironmana, a w 2007 roku na zawodach w Klagenfurcie zdobył trzecie miejsce w kategorii M-18. Trzy sezony trenował pod okiem trenera z Nowej Zelandii John’a Newsom’a. Niestety problemy zdrowotne tymczasowo zdyskwalifikowały go ze startów. Obecnie przygotowuje zawodników do startów biegowych i triathlonowych na dystansie IM i HIM. Z sukcesów swoich podopiecznych czerpie dużą satysfakcję. W swojej pracy trenerskiej największą wagę przywiązuje do efektywności treningu. Jest wielkim zwolennikiem pracy nad doskonaleniem lokomocji ruchu. Najbardziej lubi biegać po Puszczy Augustowskiej. Marzy o starcie w norweskim Norseman Extreme Triathlon.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Pablo

    Hej!
    54gramy to gramatura tkaniny 😉 kurtka waży ok 140g, ale to i tak nie zmienia faktu że jest najlżejsza 😉