[edit] Okazało się, że to nie była przepuklina tylko hardkorowe zapalenie węzła chłonnego w pachwinie. Jestem zdrowy i dalej biegam 🙂

Pękła mi przepuklina pachwinowa. Po raz pierwszy miałem operację w wieku 13 lat. Niby tragedii nie ma, ale mogę wyczuć palcami, że coś w środku jest nie na swoim miejscu. Jestem w trakcie badań i szczepień przed operacją. W czasie operacji wszyją mi siateczkę wewnątrz brzucha, która będzie wszystko trzymała tam gdzie być powinno. Nie chcę dużo o tym pisać, bo jestem po prostu załamany. Początek roku jest dla mnie tradycyjnie fatalny.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • samur

    Masakra :/ Współczuję! Też teraz nie mogę biegać, ja z kolei walczę ciągle z kolanem… Szybkiego, zdrowego powrotu do biegania!

  • Kuba W.

    Po operacji masz około miliona godzin i jakieś miliard dwieście milionów szans przed sobą! Możesz biegać na dwieście tysięcy sposobów i być dobrze przygotowany do biegania już na jesieni. Głowa do góry i nie mazać się! Trzymam za Ciebie kciuki, to będzie the greatest come back since Lazarus!

  • Monika

    Oj, dobrze bedzie! Sluchaj sie Kuby:)

  • Dzięki za słowa otuchy 🙂 Wiem, że będzie dobrze, tylko po prostu to jest taka strata czasu, że aż się gotuję…

    Będę musiał trzymać dietę, muszę z Beatą pogadać o jakiejś diecie. Póki co pilnuję 5 posiłków dziennie 🙂

  • Trzymaj się

  • Co Cię nie zabije to Cię wzmocni.

    • @Zinow @Bob – Dzięki, a Wy macie wybiegać za mnie kilometry hehe =D

  • Piotrek S

    Zadna strata czasu. Juz Ty sobie zajecie znajdziesz, a my bedziemy mieli co czytac i komentowac 🙂 Trzymaj sie… za brzuch tez 😉

    • To prawda, będzie więcej wpisów teraz. Mam kilka szkiców notatek z sylwetkami biegaczy, kultowymi seriami butów i ciekawymi projektami ze styku mody i biegania 🙂

  • Trzymaj się Mat – będzie dobrze! Dużo zdrowia i cierpliwości a Dieta Ci się przyda:)

    • Przyda się, przyda. Na razie pilnuję 5 posiłków dziennie i ucinam słodycze. Od następnego tygodnia ucinam chipsy, paluszki i inne zapychacze.

  • Auć… Trzymam kciuki – zdrowiej!

    • Będę na własnej skórze przekonywał się, czy nasz model finansowania służby zdrowia jest dobry. Odpowiedź już znam, ale liczę na pozytywne zaskoczenie 😀

  • Mateusz, trzymaj się chłopie. Wrócisz pełen głodu biegania i pobijesz swoje życiówki.

  • Midi

    Uuu, brzmi strasznie. Mam nadzieję, że się szybko wyliżesz. No i że czas rekonwalescencji nie będzie zmarnowany 😉

  • Piotr

    Współczuje ! Tym bardziej ze to nałóg z którym cieżko sie rozstać nawet z powodu kotuzji ,ale po takich kontuzjach wraca sie mocniejszym ,wiec głowa do góry !

  • @Mauser @Midi @Piotr – Dzięki wielkie 🙂 Pojutrze wyniki badań, może poznam termin operacji.

  • Kuruj się Mateusz!

    Ja też coś sobie z kolanem zrobiłem i idę w czwartek do lekarza – mam nadzieję, że nic poważnego ale pewnie będę musiał ograniczyć bieganie na jakiś czas więc basenik i inne rzeczy trza będzie nasilić 🙂

  • A ja to się zamartwiałem, że ciągle mnie przeziębienia i grypki wyłączały z biegania. Nic, tylko życzyć powodzenia. Nie samym bieganiem człowiek żyje, niestety. 🙂