07 kwietnia 2013 - 4

Wyrok ulicy

Thumbnail

Zapadł wyrok. Mam zerwane więzadło krzyżowe tylne.

Po kolei. W maju 2011 złamałem obojczyk i uszkodziłem bark, miałem pół roku rehabilitacji. Pamiętam jak razem z Jackiem Gadzinowskim chodziliśmy na rehab, Jacek ze stopą, ja z barkiem. Żeby było weselej skręciłem sobie niedługo potem kostkę. Po skończeniu rehabilitacji zacząłem znowu biegać. Na krótko. Coś mi strzeliło w kolanie, to była wiosna tamtego roku. Ból nie ustępował, z czasem było gorzej. W nocy czułem jak mi rośnie jakaś niewidzialna poduszka i czułem pulsowanie. Teraz kiedy to piszę też to czuje. Kolejne wizyty u lekarzy, rezonanse, USG. W listopadzie zacząłem chodzić na siłownię – wszystkie próby przysiadów ze sztangą czy martwy ciąg kończyły się bólem kolana. W międzyczasie miałem też problemy z nerkami, zaliczyłem tygodniowy pobyt w szpitalu. Padaka i lipa.

W tamtym tygodniu trafiłem na świetnego ortopedę w COMS. Gorąco polecam tamtejszych ortopedów! W końcu postawiono mi diagnozę. Rezonans, rentgen i USG innym ortopedom sportowym nic nie mówiły. Nie kumam tego ale spoko, bywa. Dopiero znajomy reumatolog polecił mi COMS i gdyby nie to pewnie do tej pory bym był w lesie. W końcu wiem co mi jest, teraz tylko trzeba się ‚tylko’ zoperować i rehabilitować przez parę miesięcy. Wychodzi na to, że od maja 2011 cięgle mam kontuzje. Przez złą technikę, za duże obciążenia, własną głupotę, pecha.

Przed chwilą wystawiłem ogłoszenie, że sprzedam mój rower kupiony pod triatlon. Po chwili je usunąłem. Nie potrzebuję tych paru tysięcy złotych i tak bym je pewnie przepuścił na imprezy albo inne głupoty. Rower poczeka kolejny rok. Jak sobie postanowiłem, że zrobię połówkę IronMana to zrobię. Tyle, wish me luck.

PS: I ♡ HATERS!!!

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Matt – trzymaj się chłopie! Cieszę się, że nie porzuciłeś marzeń o tri. A teraz na otarcie łez.

    https://www.youtube.com/watch?v=WDaPjyseJJo

  • Uprawiam kolarstwo górskie (nie jako zawodnik lecz w celach rozrywkowych i traktuję to jako hobby). Pierwszy raz poczułem ból w kolanie pod koniec 2 klasy gimnazjum. (aktualnie jestem w I klasie LO – 17lat). W 3 klasie gimnazjum zrezygnowałem z WF, w wakacje 2009 lekarz stwierdził, że już jest dobrze, wróciłem więc do jazdy na rowerze, niestety po kilku tygodniach znów zacząłem odczuwać ból. Od drugiego półrocza w LO znów nie ćwiczę na WF i noszę opaskę, która podobno ma pomóc. W czerwcu będzie już 2 lata odkąd poczułem ból mam nadzieję, że niedługo będzie już dobrze ; ) Czy bierzecie jakieś leki (niesterydowe) ? pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.

  • Pingback: Nike+ Kinect Training | runblog()