14 października 2013 - 5

Wyzwanie dietetyczne – 7 dni detoksu!

Thumbnail

Ok, lecimy z koksem!

Brakuje Ci motywacji?

Kto podejmie ze mną wyzwanie dietetyczne i przez następny tydzień wyeliminuje z diety słodycze i junk food? Od pewnego czasu łapię się na podjadaniu byle czego – jakiś hot-dog na stacji benzynowej, kabab na mieście, chińczyk, wszystko na szybko bo zaraz kolejne spotkanie. Przez 7 dni będę przygotowywał jedzenie do pracy lub wybierał możliwie najlepsze posiłki w mieście. Zamiast burgera – sałatka, zamiast latte – espresso i pół litra wody.

Moje dzienne zapotrzebowanie energetyczne to około 2500 kalorii. Ponieważ chcę redukować wagę ustawiłem sobie dzienny cel 2000 kalorii. Nie wiem czy jest to wartość prawidłowa, muszę jeszcze dokładniej zbadać ten temat. Do zapisywania posiłków polecam S Health dla Samsunga, dla iOS i całej reszty Androida FatSecret. Poniżej to co jadłem dzisiaj:

Screenshot_2013-10-14-20-12-32
Śniadanie – omlet z bananem i suszoną żurawiną. Lunch – krewetki ze szpinakiem. Kolacja – kanapki.

Rzucam wyzwanie! Poszukuję czytelników, którzy zdecydują się razem ze mną przez tydzień wyeliminować ze swojego jadłospisu cały syf, którym darzy nas współczesny świat. Siedem dni bez barów szybkiej obsługi, słodyczy i napojów gazowanych. Najlepiej gotujemy sami w domu wieczorem na następny dzień. Jednym słowem JEMY CZYSTO, ale nie odmawiamy sobie wszystkiego. Niech to będzie epilog do kolejnego wyzwania.

Kto jest chętny? 😀

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Adrian

    Z wielką chęcią!

  • Sid

    Ja już ponad dwa lata bez syfu… na początku trudno było przejść obojętnie obok KFC, kebaba… później w odstawkę poszły napoje słodzeone typu pepsi, cola i inne badziewie… przestałem też słodzić kawe czy herbatę… i w pewnym momencie to przestało być wyzwaniem, a stało się nową, lepszą codziennością… schudłem 40kg!

  • Muszę sobie pobrać FatSecret’a i choć odkopałem ten wpis dopiero teraz to na pewno na podjęcie takiego wyzwania każdy czas jest dobry:)