04 września 2015 - 1

Dynamizacja rozwoju z zieloną nutą w tle

Thumbnail

Rozwój w bieganiu to nie tylko dobrze dopasowany plan treningowy. Osoby, które myślą o sporcie na poważnie, szukają skutecznych rozwiązań na wielu poziomach. Jednym z nich jest zbilansowana dieta, bogata w odpowiednią ilość witamin, minerałów, węglowodanów czy białka. Kolejnym czynnikiem warunkującym wzrost efektywności biegania jest należyte nawadnianie organizmu. Wszystko to przekłada się na nasze możliwości i jakość pracy wykonywanej podczas treningów. Świadomy biegacz śledzi najnowsze trendy, szukając sposobów optymalizacji swoich osiągnięć.

Nie od dziś wiadomo, że picie zielonej herbaty przynosi wiele korzyści. Bogata w witaminy B, C i E, sole mineralne i garbniki, poprawia krążenie, zmniejszając ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego. W środowisku biegaczy, coraz częściej słyszy się również o zielonej kawie. Czy zielona kawa, podobnie jak jej herbaciany odpowiednik, ma działanie prozdrowotne? Temu poświęcona będzie dzisiejsza notatka.

Zielona kawa – fakty i mity

Zielona kawa to nic innego, jak nasiona kawowca niepoddane paleniu. Nieco cierpka i kwaskowata w smaku, występuje w postaci pełnych ziaren oraz zmielonej, gotowej do parzenia. Na rynku pojawia się także wiele produktów zawierających ekstrakt z zielonej kawy. Jej popularność zdecydowanie rośnie. Wiąże się to z przekonaniem, że zielona kawa to prosty i szybki sposób na odchudzanie. Czy tak jest w rzeczywistości? Prawda, jak zawsze, leży gdzieś po środku.

Bogactwo kwasu chlorogenowego

Główną zaletą zielonej kawy jest wysoka zawartość kwasu chlorogenowego (CGA). To wynik niepoddawania ziaren kawy procesowi palenia. Kwas chloro genowy jest przeciwutleniaczem, który hamuje rozwój wolnych rodników. Ich zbyt duża ilość ma charakter kancerogenny, powoduje miażdżycę i przedwczesne starzenie się komórek w organizmie. Część specjalistów twierdzi również, że za sprawą CGA zmniejsza się wchłanianie węglowodanów w układzie pokarmowym. Przyspieszeniu za to ulegają procesy metaboliczne. W konsekwencji, poziom glukozy we krwi spada i łatwiej jest o ograniczenie tkanki tłuszczowej. Jednakże, sama zielona kawa nie zgubi za nas zbędnych kilogramów. Zachodzi potrzeba wzmożonej aktywności fizycznej i zmiany nawyków żywieniowych.

Kofeina – naturalny stymulant

W zielonej kawie nie brakuje też kofeiny. Jej zawartość w pełnych ziarnach waha się od 1 do 4%. Ta jedna z najlepszych naturalnych substancji pobudzających ośrodkowy układ nerwowy sprawia, że wzrasta siła skurczu mięśnia sercowego. Dzięki kofeinie zauważalna jest także poprawa koncentracji i nastroju. Magia ‘energetycznego kopa’, którą funduje nam zawarta w zielonej kawie kofeina, działa z opóźnieniem. Szczytowy moment jej działania pojawia się około godziny po spożyciu. Wtedy najłatwiej zaobserwować jej pozytywny wpływ. Oprócz ogólnej aktywizacji organizmu, kofeina podnosi również poziom wydolności psychofizycznej.

Wnioski

Zielona kawa, może stanowić fajne uzupełnienie jadłospisu biegacza. Dzięki zawartym w niej składnikom, m.in. kwasie chlorogenowym i kofeinie, przyspieszymy przemianę materii, zmniejszymy ryzyko wystąpienia pewnych chorób oraz poprawimy naszą wydolność. Zielona kawa lub ekstrakt z niej, wydaje się być ciekawą alternatywą dla swojej palonej siostry, równie skutecznie odpędzi zmęczenie i pozwoli lepiej skoncentrować siły na wyznaczonym treningu.

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis
  • Słyszałam już wiele dobrego o zielonej kawie. Wiesz gdzie można ją kupić lub zamówić?