Na wiosnę większość z nas chce zrzucić kilogramy zebrane przez zimę. Na wiosnę jest najwięcej nowych w sekcie biegaczy. Zastanawiałem się jak biegać, żeby spalać kalorie – długo, daleko i powoli czy szybko i krótko? Sam bowiem borykam się z problemem tycia przez zimę i jestem w trakcie redukcji.

Na podstawie artykułów i książek, które dzisiaj przejrzałem w poszukiwaniu odpowiedzi dochodzę do wniosku, że bieganie szybkich acz krótszych odcinków spala więcej kalorii. Wiadomo, mamy wyższe tętno, leje się z nas pot, z dnia na dzień wyglądamy lepiej. I teraz haczyk. 99% osób, które to czyta to amatorzy. A amatorzy mają przeważnie złą technikę (ze mną na czele) – biegając na wysokich obrotach ryzykuje się kontuzję. Sam to odczułem na sobie wielokrotne, przetrenowanie to największy wróg biegacza, gorszy nawet od psów sąsiada, który nie zamyka bramy. Rozwiązanie jest proste i nie wymaga planu treningowego ani pulsometru za milion monet. Powinniśmy biegać więcej długich, wolnych wybiegań, które długotrwale wpływają na nasz bilans energetyczny. Bo jak wiadomo, nie chudnie się od diet ani od sportu, tylko od ujemnego bilansu energetycznego. A to jak go osiągać to inna bajka.

Co zatem robić, żeby schudnąć?

  1. Biegaj więcej
  2. Jedz mniej 😉

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis