13 kwietnia 2011 - 11

Polar RCX5 – znamy szczegóły

Thumbnail

Triatlon przestał być sportem niszowym. Doceniają go wielkie koncerny sportowe. Specialized i Trek w tym sezonie promują rowery do jazdy na czas, Susz Triathlon chwali się twarzami takich celebrytów jak Tomasz Karolak czy Piotr Adamczyk, zawody przyciągają tłumy startujących w empikach dobrze sprzedaje się amerykański Triathlets Magazine w cenie 40 zł. Do tyłu z tri sprzetem był Polar. Co prawda topowy model RS800 współgrał z czytnikami kadencji i miał funkcje rowerowe to jednak ciężko go porównać to rasowo triatlonowej trzystadziesiątki Garmina. Kwestią czasu było wypuszczenie nowego urządzenia treningowego.

W połowie marca amerykańskie blogi zawrzały. Polar ogłosił wprowadzenie na rynek modelu RCX5, przygotowanego specjalnie dla triatlonistów. Kilka dni później na oficjalnej amerykańskiej stronie Polara na Facebooku opublikowano szczegółowe informacje na temat nowego urządzenia.

Wiemy, że będzie dostępny w kilku wersjach – z sensorem Foot Pod, nadajnikiem GPS (oddzielny od zegarka) i czujnikiem kadencji. Możliwe będzie również zakupienie pedałów Look stworzonych wspólnie z Polarem, w które czujnik kadencji będzie bezpośrednio wmontowany.

Nowe funkcje RCX5

  • ZoneOptimizer – dostosowanie zakresów intensywności do dyspozycji danego dnia
  • Sport Specific Training – zaplanowanie konkretnych sesji treningowych dla wszystkich sportów
  • Nowy pasek pomiaru tętna – WearLink+ Hybrid
  • Polar RCX5 w przeciwieństwie do 310XT będzie w stanie odczytać tętno pod wodą!
  • Współpraca z urządzeniami treningowymi wykorzystującymi technologię Polara
  • Nowy nadajnik GPS – G5!
  • Nowy sensor Foot Pod s3+!
  • Zmiany na stornie polarpersonaltrainer.com

Premiera pierwszych dwóch podstawowych wersji w maju lub czerwcu 2011, wersja z kompletnym wyposażaniem dostępna będzie od września 2011. Czekam z niecierpliwością! Polecam Wam obejrzenie filmiku z prezentacją RCX5:

Model najbardziej po prawej

Sensor G5, źródło: oficjalny Twitter Polara

Mateusz

Przygodę z bieganiem zacząłem blisko 10 lat temu bo w 2006 roku. Od tego czasu również prowadzę bloga. Ukończyłem dwa maratony, dychę biegałem w 40 minut, potem miałem poważną kontuzję i teraz po raz kolejny wracam do sportu.

Udostępnij wpis w social media

Skomentuj wpis